T-Mobile Ekstraklasa
Liga Mistrzów
Liga Europejska
Liga Holenderska
Liga Rosyjska
Liga Hiszpańska
Liga Angielska:kanały klubowe
Liga Niemiecka
Liga Ukrainska
Polsat Sport, Polsat Sport Extra, Polsat Futbol i Polsat Sport HD
są dostępne na Platformie Cyfrowego Polsatu oraz w wybranych telewizjach kablowych
Adres:
al. Stanów Zjednoczonych 53,
04 -028 Warszawa
email:
poczta@polsatsport.pl
17.02.2012
Niespodziewana porażka Lecha - ŁKS przegrał z Polonią
Niespodzianka w Poznaniu - mający nawet mistrzowskie aspiracje Lech przegrał z walczącym o utrzymanie GKS Bełchatów.

Lechici o tytule mogą już powoli zapomnieć, a trudno też będzie im powalczyć o miejsce premiowane grą w europejskich pucharach.
Po spotkaniu fani Kolejorza po raz kolejny wykrzyczeli krytyczne uwagi pod adresem Jose Marii Bakero, a GKS (na zdj. po zdobyciu bramki) po raz kolejny wrócił z Poznania niepokonany - ta passa trwa już 13 lat.
Mecz miał odbyć się w zimowej scenerii, a Poznańskie Ośrodki Sportu i Rekreacji jeszcze dzień wcześniej szykowały się, by linie "malować" na czerwono. Tymczasem w piątkowy wieczór w Wielkopolsce było prawie wiosennie - kilka stopni na plusie, a boisko zielone, choć bardzo grząskie. Jedynie resztki śniegu zalegające pod bandami przypominały o ostatnich atakach zimy.
Początek spotkania był obiecujący, bowiem przed upływem 120 sekund oba zespoły mogły zdobyć bramkę. Najpierw po kiksie Manuela Arboledy strzelał Tomasz Wróbel. W ostatniej chwili niebezpieczeństwo zażegnał Marcin Kamiński, który wybił futbolówkę z pustej bramki. W odpowiedzi Artjom Rudniew mógł zaliczyć 19. trafienie w rozgrywkach. Łotysz przewrotką próbował pokonać Łukasz Sapelę, który popisał się jednak efektowną paradą. Sapela w tym meczu bronił niemal bezbłędnie, kilka minut później znów stanął na wysokości zadania po mocnym strzale Rudniewa.
Bełchatowianie w pierwszej połowie pokazali, że nie przyjechali do Poznania jedynie po to, by rozbijać ataki rywala. Wręcz przeciwnie, kilka akcji gości było godnych uwagi. Obrońcy Lecha dawali zawodnikom GKS sporo swobody, a ci to wykorzystywali. Groźnie, lecz niecelnie strzelał Kamil Kosowski, a efektowne uderzenie piętą Marcina Żewłakowa z trudem obronił Krzysztof Kotorowski.
W przerwie spotkania szkoleniowiec Kolejorza Jose Maria Bakero wzmocnił ofensywę, wstawiając Semira Stilica w miejsce Huberta Wołąkiewcza. Lechici uzyskali wyraźną przewagę, lecz grali zbyt statycznie i schematycznie, by oszukać bełchatowską defensywę. A gdy lechitom udało się przedrzeć w pole karne rywali, na posterunku był Sapela. W 70. min. bramkarz GKS po raz kolejny popisał się znakomitą interwencją po atomowym strzale Rudniewa.
Bakero posyłał do boju kolejnych napastników, ale upływające minuty wprowadzały tylko nerwowość w grze gospodarzy. Siedem minut przed końcem Vojo Ubiparip mógł odmienić losy spotkania, ale w sobie tylko znany sposób nie trafił do pustej bramki z pięciu metrów. W znacznie trudniejszej sytuacji poradził sobie rezerwowy napastnik gości Dawid Nowak. Po podaniu Wróbla bez kłopotów pokonał Kotorowskiego.
Lech Poznań - PGE GKS Bełchatów 0:1 (0:0)
Bramki: 0:1 Dawid Nowak (89).
Żółta kartka - Lech Poznań: Hubert Wołąkiewicz, Dimitrije Injac. PGE GKS Bełchatów: Jacek Popek, Grzegorz Baran.
Sędzia: Hubert Siejewicz (Białystok). Widzów 11 000.
Lech Poznań: Krzysztof Kotorowski - Grzegorz Wojtkowiak, Hubert Wołąkiewicz (46. Semir Stilic), Manuel Arboleda, Luis Henriquez - Mateusz Możdżeń (70. Vojo Ubiparip), Marcin Kamiński, Siergiej Kriwiec, Dimitrije Injac, Aleksander Tonew (80. Bartosz Ślusarski) - Artjom Rudniew.
PGE GKS Bełchatów: Łukasz Sapela - Filip Modelski, Mate Lacic, Maciej Wilusz, Jacek Popek - Grzegorz Baran, Grzegorz Fonfara, Tomasz Wróbel (90. Mateusz Mak), Miroslav Bozok (90+3. Damian Zbozień), Kamil Kosowski - Marcin Żewłakow (75. Dawid Nowak).
* * *
W pojedynku Łódzkiego Klubu Sportowego z Polonią Warszawa faworytem był ten drugi zespół.
Goście przystąpili do meczu po spokojnych przygotowaniach, w czasie których w dobrych warunkach mogli realizować plany treningowe. ŁKS o normalnych zajęciach mógł tylko pomarzyć. Zespół nie był na żadnym obozie a kadra na pojedynek z Polonią została ostatecznie skompletowana niewiele ponad dobę przed rozpoczęciem meczu. Nieprzygotowany do rozgrywek i niezgrany ze sobą zespół ŁKS nie był w stanie przeciwstawić się Polonii, która bez większych problemów wywiozła z Łodzi komplet punktów.
Goście objęli prowadzenie w 15. minucie meczu. Po błędzie łódzkiej defensywy Robert Jeż znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarzem i nie zmarnował tej okazji. Do wyrównania mógł doprowadzić Marcin Mięciel, który na początku drugiej połowy również dostał prezent od obrońców rywali. Mając przed sobą tylko Michała Gliwę napastnik ŁKS zdecydował się na strzał z szesnastu metrów. Uderzył lekko i w środek bramki, więc Gliwa nie miał problemów ze złapaniem piłki. Była to najlepsza okazja do zdobycia gola, jaką ŁKS miał w całym meczu.
W 67. minucie drugiego gola dla Polonii mógł strzelić Edgar Cani, który przejął piłkę po błędzie niepewnie grającego Marcina Adamskiego, ale strzelając z ostrego kąta trafił w słupek. Zrehabilitował się cztery minuty później, gdy po rzucie rożnym wykorzystał nieporadność łódzkich obrońców i z bliska skierował piłkę do siatki. Na listę strzelców mógł się również wpisać Tomasz Brzyski, ale po jego strzałach z rzutów wolnych dwa razy skutecznie i efektownie interweniował Bogusław Wyparło.
ŁKS Łódź - Polonia Warszawa 0:2 (0:1)
Bramki: 0:1 Robert Jeż (15), 0:2 Edgar Cani (70).
Żółta kartka - ŁKS Łódź: Olegs Laizans, Marcin Adamski. Polonia Warszawa: Aleksandar Todorovski.
Sędzia: Daniel Stefański (Bydgoszcz). Widzów 2 568.
ŁKS Łódź: Bogusław Wyparło - Artur Gieraga, Michał Łabędzki, Marcin Adamski, Ronald Gercaliu - Grzegorz Bonin (84. Seweryn Gancarczyk), Olegs Laizans, Maciej Iwański (76. Mateusz Stąporski), Robert Szczot (73. Paweł Sasin) - Marek Saganowski, Marcin Mięciel.
Polonia Warszawa: Michał Gliwa - Aleksandar Todorovski, Marcin Baszczyński, Adam Kokoszka, Tomasz Brzyski - Pavel Sultes (89. Jakub Tosik), Robert Jeż, Łukasz Trałka, Bruno Coutinho (71. Aviram Baruchyan), Władimir Dwaliszwili (79. Paweł Wszołek) - Edgar Cani.
Aktualna tabela - na stronie iGol.pl
Osiemnasta kolejka T-Mobile Ekstraklasy na żywo w naszych kanałach:
sobota 18.02.
13.25: Widzew Łódź - Podbeskidzie Bielsko-Biała w Polsacie Sport Extra, Polsacie Futbol i Polsacie Sport HD
15.40: Cracovia - Lechia Gdańsk w Polsacie Sport Extra, Polsacie Futbol i Polsacie Sport HD
17.00: Studio T-Mobile Ekstraklasy w Polsacie Sport
17.55: Śląsk Wrocław - Ruch Chorzów w Polsacie Sport, Polsacie Futbol i Polsacie Sport HD
21.00: Magazyn T-Mobile Ekstraklasy w Polsacie Futbol
niedziela 19.02.
14.25: KGHM Zagłebie Lubin - Wisła Kraków w Polsacie Sport Extra i Polsacie Sport HD
20.00: Magazyn T-Mobile Ekstraklasy w Polsacie Futbol i Polsacie Sport HD
poniedziałek 20.02.
21.00: Magazyn T-Mobile Ekstraklasy w Polsacie Sport Extra, Polsacie Futbol i Polsacie Sport HD

