Tym wszystkim, którzy przed walką z Przemkiem Saletą wytykają wiek Gołocie, chciałbym powiedziec jedno (wzorem Dyrektora Kmity): "miejcie honor, nie proście o darmowe bilety na Polsat Boxing Night". Bo Andrzejowi (Przemkowi również) należy się szacunek i wieczna chwała.

Tydzień temu, podczas gali Tygodnika Piłka Nożna, pewien kibic bez pardonu poprosił Andrew o darmowy bilet do trójmiejskiej Ergo Areny. Andrzej, z żoną Mariolą, grzecznie przeprosili i powiedzieli zgodnie z prawdą, że swoją pulę darmowych wejściówek rozdali znajomym. Widząc załamanego tym faktem kibica, ikona polskiego boksu bez zawahania wyciągnęła portfel, wyjęła banknot 50 pln i powiedziała: "nie mam biletów, ale masz tu na zakup PPV".

Ot - cały Andrzej! Szacunek należny nie tylko za karierę, ale zwłaszcza za to, jakim człowiekiem jest.