Głównym elementem zwycięstwa bez wątpienia była zagrywka zespołu Cuneo. Szkoda, bo finał był blisko. Decydowały niuanse, ale na tym poziomie do włąsnie one przesądzają o sukcesie.

Teraz czeka nas walka o trzecie miejsce z niewątpliwie największym przegranym tych finałów - Zenitem Kazań, który wydawało się przyjechał po łatwe zwycięstwo. W zależności od postawy obu zespołów, drużyna, która potrafi szybciej przetrawić porażkę, zajmie trzecie miejsce w finale. ZAKSA ma szansę. Nie ma tak wielkiej odpowiedzialności, jeśli potrafi zagrać na swoim poziomie, może wygrać.