Aktualny mistrz Europy wagi junior ciężkiej musi mieć jednak świadomość, że zostanie rzucony na głęboką wodę. I choć na pewno nie będzie to Rów Mariański, to bez wątpienia walka na gali podczas której Władymir Kliczko zmierzy się z Aleksandrem Powietkinem  będzie dla Masternaka sporym wyzwaniem.

- Jestem na to gotowy, czekam na taką chwilę od dawna - mówi Masternak, gdy go pytam czy walka w takiej scenerii, z tak mocnym rywalem nie przychodzi za wcześnie.

- Jestem przygotowany psychicznie nawet na walkę o mistrzostwo świata. Doceniam umiejętności Drozda, ale  to nie jest ktoś, kogo muszę się bać. Wystarczy przypomnieć sobie jak kilka lat temu rozprawił się z nim Firat Arslan. Wtedy mówiono, że Drozd jest faworytem, nie dawano Arslanowi większych szans, a on poradził sobie z Rosjaninem bez większych problemów - twierdzi polski mistrz Europy, który uważa, że zasługuje by bić się już o cenniejsze pasy.

Wcześniej wydawało się, że Masternak będzie bronił tytułu w starciu z Jeremy Ouanną, później pojawiło się nazwisko innego Francuza, mocno bijącego, niepokonanego Youri Kayembre Kalengi. Do walki miało dojść 7 września w Danii, stąd intensywne treningi „Mastera" we Wrocławiu i Berlinie. Ale ludzie z obozu Wilfrieda Sauerlanda odpowiedzialni za jego zawodową karierę nie przystali na takie rozwiązanie. Sam pięściarz nie chce wchodzić w szczegóły, choć przyznaje, że nie do końca rozumie dlaczego tak się stało.

Ale nie ulega wątpliwości, że nowa propozycja jest wyjątkowo atrakcyjna. Gala w Moskwie na której Powietkin spróbuje pokonać młodszego Kliczkę  i odebrać mu koronę króla wagi ciężkiej to na pewno jedna z największych tegorocznych atrakcji. Ze względów finansowych również. Rosjanie wyłożyli na stół 23 mln dolarów i wygrali przetarg z grupą K2 szokując obserwatorów nie tylko w Europie.

Nic dziwnego, że Masternak cieszy się na samą myśl, że weźmie udział w tym widowisku i przyjdzie mu odegrać w nim znaczącą, choć drugoplanową rolę. Gdyby w dobrym stylu pokonał Drozda będzie o nim w naprawdę głośno, a walka o mistrzostwo świata przybliży się wielkimi krokami.

Nie jestem przekonany, czy jest już na nią gotowy, ale bardzo prawdopodobne, że 5 października zmienię zdanie.