Artur Boruc – Obronił to, co miał obronić. Trzeba przyznać, że za dużo pracy nie miał, bo Niemcy rzadko strzelali w jego kierunku.

Paweł Olkowski/Jakub Wawrzyniak – Nasi boczni obrońcy. Nie byli brutalnie ogrywani. W ofensywie nie stworzyli jednak żadnego zagrożenia. Nie graliśmy przeciwko drużynie, która koniecznie chciała nas zepchnąć, więc wymagajmy o nich więcej. Powinniśmy zaatakować. Tymczasem oni zupełnie zrezygnowali z ataków. Chyba że mieli takie zalecenia…

Thiago Cionek – Nie zauważyłem go. Nie potrafi rozegrać, a poza tym straty, straty, straty. Nie był poważnie przetestowany, bo Niemcy nie mieli napastnika. Jedyne, co zapamiętam, to kary, która PZPN będzie musiał wypłacić Modenie za to, że nabawił się kontuzji.

Łukasz Szukała – Bez dwóch zdań najlepszy obrońca. Powinien być podstawowym wyborem nawet na nadchodzące eliminacje. Niczego nie zawalił. To do niego powinniśmy dobierać tego drugiego. Najlepiej kogoś szybkiego.

Grzegorz Krychowiak – To, co zwykle. Słabo w wyprowadzaniu piłki. Zacznijmy jednak od tego, że żaden z naszych obrońców nie umie tego zrobić. Później piłkę dostaje Krychowiak, robi kółko, patrzy i co? I traci. Nie przez przypadek nie umieliśmy przekroczyć połowy, skoro nie mamy nikogo, kto by potrafił jakoś rozegrać.

Mateusz Klich – Trudno było go dostrzec. Piłka rzadko do niego dochodziła. Gdy już ją dostawał, to miał dwóch rywali na głowie. Wszystko było przewidywalne. Eskimosi już rozszyfrowali naszą grę, drużyny w latach 30. też by rozszyfrowały, Niemcy nawet nie musieli. Nie wymagajmy od Klicha nie wiadomo czego.

Sławomir Peszko/Maciej Rybus – Nasi skrzydłowi. Ten sam przypadek, jak u Klicha. Nie ma rozgrywającego, więc oni nie mogą dostać piłki na skrzydle i wygrać pojedynku. Przyjechali na reprezentację, chcieli się pokazać. Ale ile dostali piłek ze środka pola? Jesteśmy przewidywalni. Ja gdybym był trenerem San Marino też bym nas rozpracował.
 
Ludovic Obraniak
– Ciągle robi to, co mu się chce. Mogą go prosić wszyscy na kolanach. I Nawałka, i prezes Boniek, ale jemu się nie chce. Jeszcze dajmy mu kapitańską opaskę i niech robi, co chce! To człowiek-foch. Miał być wielkim zawodnikiem w Bundeslidze. Po co mu ta reprezentacja Polski? Po co on w ogóle grał w tym meczu? Skoro mu czasami się nie chce grać z pierwszą reprezentacją, to co dopiero z rezerwową.

Marcin Robak – Jak to jest być środkowym napastnikiem w reprezentacji Polski? Gdy się nie wychodzi z połówki? I jak go ocenić? Nie jest on Messim czy Ronaldo, by przebiec z piłką 50 metrów. Taki Peter Crouch zawsze dostawał piłkę w polu karnym i stamtąd strzelał. U nas ciągle napastnik jest sam.

Osobno odniósłbym się do rezerwowych. Szkoda, że nie zagrali od początku. Wolałbym zobaczyć Żyrę czy Milika. Dlaczego od pierwszej minuty nie mógł zagrać Linetty? To strach przed wynikami? To już czwarty mecz za Nawałki na "zero"... z przodu!

Cały czas mam pretensje do Adama Nawałki. Thiago Cionek się nie nadawał i nadawać się nie będzie. Jeśli miał być tym czwartym, to co z Wiluszem? Szkoda, że młodzi nie dostają więcej szans. Jeżeli Kamiński został odstrzelony po meczu ze Słowacją, to z Cionkiem teraz powinno stać się to samo. To musi być ta sprawiedliwość Nawałki. Jeszcze kwestia Rafała Wolskiego. Jaki jest sens walczyć o jego obecność na zgrupowaniu, jeśli daje mu się minutę gry? To przyszłość polskiej piłki. A tymczasem wchodzi na minutę, byśmy mogli bronić wyniku w meczu towarzyskim...