Znamy już zestaw półfinałów Mundialu - dwie drużyny z Europy: Holandia i Niemcy, a także dwa zespoły z Ameryki Południowej: Argentyna i Brazylia. To nie zaskakuje, ale przebieg turnieju pasjonuje. Kostaryka spisała się wybornie („umierali” z Grecją, a z Holandią na nowo pokazali, że nie kapitulują przed najsilniejszymi rywalami). Zachwycałem się również Kolumbią, która pokazała światu Jamesa Rodrigueza (6 bramek i 2 asysty). Swoje grają Niemcy, a w ich szeregach imponuje Thomas Mueller (4 gole i 2 asysty). Bilans Argentyńczyka Lionela Messiego to pięć punktów w kanadyjskiej, w której liczą się bramki i bezpośrednie asysty (4 trafienia i 1 asysta), a Holendra Arjena Robbena jest podobny (3 gole, 2 asysty).

* * *
Kolumbia grała olśniewający futbol. Wygrała trzy mecze w grupie, prezentując zachwycającą ofensywę. Przed 1/8 finału z Urugwajem napisałem, że jest faworytem, ponieważ ma w szeregach Jamesa Rodrigueza. I 22-letni Rodriguez strzelił w fazie pucharowej jeszcze trzy gole – dwa Urugwajowi, a i zdobył bramkę z karnego z Brazylią. Szkoda, że nie gra już na szczeblu półfinału, choć Kolumbia w ćwierćfinale miała słabszy dzień. Czy na życzenie trenera, Jose Pekermana, który mógł wystawić bardziej odważny skład? Argentyński selekcjoner Kolumbii starał się to naprawić – od razu po przerwie za Ibarbo wszedł Ramos, jednak Bacca pojawił się na murawie dopiero w 70 minucie (już przy wyniku 0:2), a Quintero jeszcze dziesięć minut później. To nowe otwarcie ofensywne – właśnie z Baccą i Quintero – dało efekt. Jednak było za późno, aby wyrównać...

* * *
Trudno zgodzić się z tezą forsowaną przez wielu obserwatorów, że finały EURO są lepsze od finałów Mundiali. Mundial ma jednak wymiar światowy, a już od dawna nie przyjeżdżają autsajderzy. Jeszcze w latach siedemdziesiątych Haiti, czy Zair przegrywały bardzo wysoko. Jednak już w 1982 roku Kamerun postraszył w grupie dwie drużyny z Europy – Włochy i Polskę, a także przedstawiciela Ameryki Południowej – Peru. Rzecz jasna nikt nie mógł przypuszczać, że będzie to grupa, z której wyjdzie mistrz świata, Włosi i trzecia drużyna Mundialu, Polacy! Kamerun był zresztą osiem lat później pierwszym zespołem z Czarnego Lądu, który awansował do ćwierćfinału i w tym ćwierćfinale mocno postraszył Anglię. FIFA (Międzynarodowa Federacja Piłki Nożnej) na kanwie sukcesu Kamerunu i dobrej postawy innych drużyn z Afryki, rozszerzyła reprezentację CAF z trzech do pięciu drużyn w finałowej stawce.

* * *
Europa ciągle ma trzynaście miejsc i to się nie zmieni. Pytanie jak daleko jest Polska? Bardzo daleko. Robert Lewandowski w jednej z reklam mówi: „Jakbym tam był”, na co inny Robert odpowiada: „A ty kopiesz coś?”. Dużo i dobrze w klubie, ale kadra to jeden wielki dramat czołowych polskich piłkarzy. Oby to pokolenie nie stało się tylko pokoleniem piłkarzy-celebrytów, które ogniskuje uwagę na Pudelku, czy innym Plotku... Reprezentacja Europy na Mundial nie ulegnie zwiększeniu, bo Stary Kontynent nie daje gwarancji poziomu. W „grupie śmierci” umarły Anglia i Włochy, a awansowały Kostaryka i Urugwaj. Belgia pokazała ciekawe pokolenia, ale Kolumbia i Chile nie gorsze, a i Ekwador miał dobre chwile.

* * *
Niedawno rozmawiałem z Janem Tomaszewskim, który powiedział: „Jeszcze nigdy żaden mistrz świata nie był przypadkowy”. Legendarny bramkarz Polski z 1974 roku ma rację, co pokazują i finały XX Mundialu w Brazylii. Niemy są w pierwszej czwórce MŚ po raz 13.! 3 miejsce w 1934, 1 w 1954, 4 w 1958, 2 w 1966, 3 w 1970, 1 w 1974, 2 zarówno w 1982, jak i w 1986, 1 w 1990, 2 w 2002, 3 w 2006 i 3 w 2010 to bilans ich piłkarskiej chwały. Brazylia o medale gra po raz 11! 3 miejsce w 1938, 2 w 1950, 1 w 1958, 1962 i 1970, 4 w 1974, 3 w 1978, 1 ponownie w 1994, 2 w 2002 i piąty tytuł mistrza świata w 2002. Dwa ostatnie turnieje kończyli na szczeblu ćwierćfinału. Dla Argentyny jest to pierwszy półfinał od 24 lat! Dwa razy byli mistrzem świata – 1978 i 1986, dwa razy wicemistrzem w 1930 i 1990 – nigdy nie grali o III miejsce. Holandia też gra 5 razy o medale – trzy razy przegrali w ścisłym finale (1974, 1978 i 2010), a raz w meczu o III miejsce (1998).

* * *
Co ciekawe – wracając do porównania Mundiali i EURO – zdarzali się cokolwiek przypadkowi mistrzowie Starego Kontynentu – Dania w 1992, czy Grecja w 2004. Mundiale wygrywają jednak tylko wielkie nacje – Urugwaj też się do nich zalicza. To jest światowy fenomen, że w społeczeństwie 3-milionowym rodzą się talenty, który pozwoliły aż pięć razy znaleźć się w najlepszej czwórce mistrzostw świata (mistrz świata 1930 i 1950, IV miejsce w 1954, 1970, 2010). Kto wie, jak potoczyłaby się historia „Urusów” w Brazylii, gdyby nie występek Luisa Suareza. To jeden z najlepszych napastników świata. Nie ma przypadku, że Barcelona chce zapłacić 80 milionów euro, myśląc o nowej wielkiej drużynie. Podobnie jak Real chce Jamesa Rodrigueza. Nie ma jak ożywiać”El Clasico”, Primera Division, Ligę Mistrzów, a przede wszystkim napędzać własne budżety, które – w przypadku i Barcelony i Realu – przekroczyły już 500 milionów euro rocznie.

* * *
Rodriguez oczarował i zaskoczył bilansem 8 punktów w klasyfikacji kanadyjskiej. Jednak fenomenem efektywności jest również Mueller. Już w poprzednich finałach zdobył 5 bramek i miał 3 asysty. Teraz as Bayernu Monachium poza 4 bramkami może się pochwalić 2 asystami, ale też gra z ogromnym zaangażowaniem. To jest walka na całego o każdą piłkę, w każdym momencie. Nie szkoda mu energii, aby pomóc także w defensywie. Jakże różna jest postawa partnera w ekipie Niemiec, Mesuta Oezila, który koncentruje się na kreowaniu sytuacji, ale i tak przy Muellerze ma kiepski bilans (1 bramka i 1 asysta). Kto wie, czy Joachim Loew w półfinale z Brazylią nie posadzi Oezila po raz pierwszy na ławce, dając szansę Mario Goetze'mu.

* * *
Dla mnie Europa faworytem w rywalizacji z Ameryką Południową o finał. Wydaje mi się, że 13 lipca na Maracanie zmierzą się Niemcy i Holendrzy, ale nie zmartwi mnie rywalizacja Brazylii i Argentyny... Nota bene mistrzostwo świata dla Niemiec lub „Oranje” byłoby pierwszym tytułem Europejczyków w Ameryce Południowej, Środkowej lub Północnej. Nie udało się to w 1930 (Urugwaj gospodarzem), 1950 (Brazylia), 1962 (Chile), 1970 (Meksyk), 1978 (Argentyna), 1986 (Meksyk), 1994 (USA)...