Zdobycie medalu MŚ przez drużynę Antigi nie będzie niespodzianką czy wielką sensacją, ale przy optymalnych warunkach stać nas na krążek. Rola gospodarza imprezy może nam tylko w tym pomóc. Kibice na pewno będą naszym dodatkowym atutem. Pełne hala tak jak wypełniony Stadion Narodowy będą niosły zawodników.

Nie wskażę zdecydowanego faworyta tych mistrzostw. Grono drużyn, które będą liczyły się w walce o tytuł to Brazylia, Stany Zjednoczone, Rosja, a także dołączę do tej grupy Polskę ze względów patriotycznych. Z tej czwórki mały plus postawiłbym przy Brazylijczykach, którzy od lat są na topie. Chcę zwrócić uwagę także na Amerykanów, którzy zaimponowali mi podczas rozgrywek tegorocznej Ligi Światowej. Ich największą bolączką zawsze był brak rozgrywającego, ale teraz nie mają problemów z obsadą tej pozycji. Do tego kapitalni Matthew Anderson i Taylor Sander, którzy niosą reprezentację USA.

Rewelacją mistrzostw świata mogą okazać się Włosi i Irańczycy. Iran świetnie prezentował się w Lidze Światowej, ale potem zostali sprowadzeni na ziemię m.in. właśnie przez Włochów. Myślę, że tym razem będą bardziej skoncentrowani i mogą wypaść jeszcze lepiej. Włochy stworzyli na tyle dobrą drużynę, że mogą zagrozić dosłownie każdemu i nawiążą do świetnych występów sprzed lat.  

Nie ukrywam, że spodziewam się medalu po naszych chłopakach. Mecz otwarcia z Serbami będzie miał ogromne znaczenie. W naszym zespole występuje aż ośmiu nowicjuszy w związku z tym wygrana z Serbią pozytywnie nakręci cały zespół. Zwycięstwo z takim rywalem pozwoli im uwierzyć we własne możliwości. Istotny jest fakt, że podstawowa szóstka składa się z bardzo doświadczonych i ogranych na dużych imprezach graczy. To może być klucz to dobrego występu. Zdobycie medalu MŚ przez drużynę Antigi nie będzie niespodzianką czy wielką sensacją, ale przy optymalnych warunkach stać nas na krążek. Rola gospodarza imprezy może nam tylko w tym pomóc. Kibice na pewno będą naszym dodatkowym atutem. Pełna hala czy wypełniony Stadion Narodowy będą niosły zawodników.

Zdaje się, że Dmitrij Muserski będzie gwiazdą turnieju, ponieważ odbiega poziomem od innych zawodników. Stanie się tak pod warunkiem, że będzie w najwyższej dyspozycji. Nie ma wątpliwości, że rosyjski środkowy ma ogromny wpływ na grę swojej ekipy. Jeżeli trafi z formą to na pewno będzie błyszczał. W naszej drużynie wyróżniać mogą się Mariusz Wlazły i doświadczony libero, Krzysztof Ignaczak. Liczę, że któryś z młodych zawodników będzie wiodącą postacią biało-czerwonej ekipy.

Meksyk i rok 1974 wspominam niezwykle miło. Mieliśmy wówczas wspaniały zespół i znakomitego trenera w osobie Huberta Jerzego Wagnera, o czym świadczy osiągnięty wynik. Od siebie mogę dodać, że na tego typu turniejach nie wystarczy mieć tylko dobrą drużynę. Do tego trzeba być przygotowanym psychicznie. Mundial wygrywa się charakterem i zespołowością. Kolektyw decyduje bardziej o sile drużyny niż indywidualności.