KOMENTARZE
Turniej w Berlinie to sukces polskiej siatkówki
Choć berliński turniej finałowy Ligi Mistrzów , przyniósł nam tylko jeden medal kręcić nosem nie będę. Uważam , że ten sezon to kolejny krok który wykonała polska klubowa siatkówka. Oczywiście krok do przodu.

Jasne , że oczekiwania były większe. Jasne , że oczami wyobraźni widzieliśmy dwie drużyny na podium, a jeden z polskich zespołów na samym szczycie. Oczekiwanie były ogromne, a skończyło się srebrem  które przecież jedna z polskich drużyn miała zapewnione już dwa tygodnie przed finałowym turniejem.

 

Czy można jednak negatywnie ocenić występ Asseco Resovii Rzeszów, która po raz pierwszy w historii awansowała do najlepszej czwórki tych rozgrywek? Czy można odbierać radość Fabianowi Drzyzdze i Piotrkowi Nowakowskiemu, którzy debiutując w Final Four zostali uznani najlepszymi zawodnikami na swoich pozycjach w Europie? Czy można krytykować drużynę, która w drodze na podium poległa dopiero w finale z wielkim, bogatym i naszpikowanym gwiazdami Zenitem Kazań ? Negatywną ocenę Resovii mogą wystawić tylko najwięksi malkontenci.

 

Mocno rozczarowani czują się oczywiście kibice Skry. Nie dość, że ich zespół poległ w półfinale z największym krajowym rywalem to dodatkowo przegrał walkę o brąz z teoretycznym średniakiem z Berlina. W halii Maxa Schmellinga, legendarnego niemieckiego pięściarza bełchatowianie zostali powaleni na deski. Warto jednak przypomnieć, że w drodze do Berlina pokonali mistrza i wicemistrza Włoch, przyczyniając się do aktualnej gradacji europejskich lig siatkarskich: Rosja, Polska, Włochy.

 

Tak według mnie wygląda gradacja na starym kontynencie. Rosjanie są już naprawdę bardzo blisko. Jestem przekonany , że w kolejnych sezonach zaatakujemy gigantów ze wschodu. Cały czas pozostał przecież niezrealizowany przez żaden zespół z nad Wisły cel…. Zwycięstwo w lidze mistrzów.

pobierz aplikację pobierz aplikację
Polsat Sport
Najnowsze wiadomości sportowe z kraju i ze świata!
zamknij