Tym razem o mistrzostwo Polski z Resovią bić się będzie po raz pierwszy w historii ekipa z wybrzeża. Obecność Lotosu wśród dwóch najlepszych drużyn w Polsce nie odbieram jako porażki siatkarzy z Bełchatowa, Kędzierzyna-Koźla czy Jastrzębia Zdroju. Traktuję raczej jak kolejny etap rozwoju PlusLigi. To już nie jest liga tylko czterech potęg. To rozgrywki, które stale się rozwijają i generują przyszłych faworytów.

 

To liga, która pasjonuje kolejne regiony Polski, a frekwencja na meczach Lotosu budzi szczery podziw. Wygrać te rozgrywki jest co raz trudniej. Ba, sięgnąć po medal to już prawdziwa sztuka. Wszyscy się zbroją, kombinują, szukają pomysłu. Wszyscy na miarę swojego budżetu. Pieniądze jak widać nie są najważniejsze, choć długoterminowo mogą okazać się niezbędne.

 

Rozpoczynamy zatem finał. Finał, który ma zdecydowanego faworyta. Tym faworytem jest Asseco Resovia. Mam wrażenie, że decydujący będzie poziom nasycenia szczęściem zawodników Andrei Anastasiego. Po wyeliminowaniu Skry, aktualnego mistrza, musi ich rozpierać duma. To naturalne. Zrobili więcej niż ktokolwiek mógłby oczekiwać. Przed rozgrywkami większość ekspertów plasowała Gdańsk w okolicach piątego miejsca. Takie zresztą były również oczekiwania władz klubu. I co teraz? Jest finał. Mam jednak nieodparte wrażenie, że armia Anastasiego jest na to gotowa. To zespół nowy, ale złożony z bardzo doświadczonych graczy. W półfinałowych, twardych meczach ze Skrą pokazali, że walczyć będą do końca.

 

Resovia jest już uznaną marką. Tuż przed finałami przystąpiła do podpisywania kontraktów. Kibice odetchnęli, kiedy parafkę pod umową podpisali Fabian Drzyzga i Piotr Nowakowski. Chrapkę na obu miała przecież Zaksa. Z zespołem zostaną także Schops i Tichaczek. Trochę niefortunnie rozegrała się sprawa Marco Ivovicia. Już wiadomo, że utalentowany Serb odejdzie do Rosji. Przed najważniejszymi meczami w sezonie, taka wiedza przekazana kibicom może różnie wpływać na ocenę gry zawodnika. Szkoda, że nie udało się utrzymać tego utalentowanego zawodnika. Z drugiej strony, ucieszyła mnie informacja, że Resovia po stracie Ivovicia złożyła bardzo konkretną ofertę Bartoszowi Kurkowi. To według mnie byłby transferowy strzał w dziesiątkę pasów.

 

Choć przed nami ciężki reprezentacyjny sezon. Życzę wszystkim kibicom pasjonującego, pięciomeczowego finału Plusligi. Obie drużyny grają szybko i efektownie. W obu na poszczególnych pozycjach oglądać będziemy znakomite pojedynki. Osobiście ostrzę sobie zęby na starcie dwóch lekko „podstarzałych” (określenie nieco żartobliwe) Libero. Krzysztof „Igła” Ignaczak kontra Piotr „gato” Gacek. Siatkarze, którzy zdominowali w ostatnich 15 latach tę pozycję w naszym kraju. Dopiero w ostatnim sezonie ze składu narodowej reprezentacji wygryzł ich kapitalny Paweł Zatorski. Wcześniej to właśnie Igła i Gato przywozili dla naszego kraju kolejne medale najważniejszych imprez. To o nich biły się najsilniejsze kluby w Polsce. Teraz, ponownie staną po dwóch stronach barykady. Panowie powodzenia.