Karol był dotychczas nieobecny w zespole, a ten budował się niemal od nowa i to pod wieloma względami. Po wielu personalnych roszadach złota ekipa Antigi szukała nowej sportowej i mentalnej tożsamości. Wewnętrznie układała między sobą zależności. Zmiana dowódcy w trakcie trwającego sezonu być może zaburzyłaby ten proces. Znając także charakter Karola, jestem przekonany, że nawet przez chwilę nie pomyślał, że może być inaczej. Odzyskanie sportowej formy to jego główny cel. Bez dodatkowych obowiązków będzie mógł go realizować, a nie przekonywać zespół i opinie publiczną, że podobnie jak Kubiak jest dobrym kapitanem. W tym sezonie nasz zespół jest już wewnętrznie ułożony i ostatnie czego potrzebował, to zmiany kapitana.

 

W ostatnich tygodniach rozmawiałem z wieloma siatkarzami naszej kadry. Często wracał temat czwartego miejsca w Lidze Światowej. Wyczuwałem naprawdę spory zawód, że nie udało się awansować do finału, ale też świadomość celu tego sezonu – Igrzysk Olimpijskich. To jest meta, którą chcą minąć z biletami do Rio. Ligę Światową można wygrać w kolejnych latach. Tu przecież nasz zespół walczyć będzie w każdym sezonie. Trzeźwo analizując, sam awans do finałowego turnieju to dla nowego zespołu mały sukces. Przecież w osiemnastu wcześniejszych edycjach ta sztuka sportowo udała nam się tylko cztery razy!

 

Proces budowy zespołu na Puchar Świata przebiega zatem w sposób niezakłócony i zgodny z planem. Planem, który bardzo przypomina poprzedni sezon, a przecież rok temu w Lidze Światowej nawet nie wykaraskaliśmy się z grupy. Można zatem wyciągnąć wniosek, że jest lepiej. Tym razem rolę francuskiego Capbreton pełni urodziwy podkarpacki Arłamów. Integracja i przygotowanie fizyczne to główne założenia dziesięciodniowego zgrupowania. 

 

Następnie będzie Spała i wyjazd do Torunia na kolejny Memoriał Huberta Wagnera. Tu nasz zespół rozegra trzy mecze turniejowe z Francją, Japonią oraz Iranem, a także dodatkowy zamknięty dla kibiców pojedynek z Trójkolorowymi. Cieszy także fakt, że nasi mistrzowie świata bardzo szybko opuszczą Europę i udadzą się do Azji. Wylot do Japonii zaplanowany jest na dziesięć dni przed pierwszym meczem Pucharu Świata. Będzie więc czas na pełną aklimatyzację i rozegranie kolejnego meczu kontrolnego. Plan wydaję się zatem perfekcyjny a nam pozostaje czekać na jego realizację i przede wszystkim końcowy efekt.