Pamiętajmy, że sam fakt, iż otrzymaliśmy dodatkową szansę na olimpijską kwalifikację, to zasługa Stephana Antigii. Dzięki temu, że zdobyliśmy złoty medal mistrzostw świata, w ogóle pojechaliśmy na Puchar Świata. Można zatem start w Japonii potraktować jako dodatkowy bonus z którego nie skorzystaliśmy. Jestem jednak przekonany, że gdybyśmy w Japonii nie zagrali, to z mistrzostw Europy przywieźlibyśmy medal. Ocena sezonu byłaby wtedy bardzo pozytywna, ale nasza sytuacja w walce o Igrzyska dokładnie taka, jak obecnie.

 

Genialny rok Francuzów

 

Popatrzmy na Francuzów. Dla Trójkolorowych był to rok genialny. Wygrali wszystko, co wygrać mogli. Najpierw II Dywizję Ligi Światowej. Następnie finałowy turniej I Dywizji. Na koniec zgarnęli złoto mistrzostw Europy. Na kolejny taki sezon mogą czekać latami. I co? Podobnie jak nasz zespół dalej drżą o występ na Igrzyskach.

 

Niektórzy zastanawiają się, czy po klapie na Euro nasi siatkarze będą wystarczająco silni mentalnie by za dwa miesiące ponownie dać z siebie wszystko. Bardziej martwiłbym się jednak o siły fizyczne. Igrzyska to dla każdego z tych chłopaków cel sportowej kariery. Przypominają mi się słowa Michała Kubiaka, z którym rozmawiałem tuż po pierwszym meczu MŚ. Podekscytowany rozmachem i atmosferą pojedynku na Stadionie Narodowym zapytałem wtedy, czy czuje, że to impreza jego życia. Michał spojrzał spokojnie i odparł: „Nie, to nie jest impreza mojego życia. Dla każdego sportowca zawsze najważniejsze są Igrzyska”. Jestem przekonany, że podobnie myśli większość z tych, którzy pojadą do Berlina walczyć o sportowe marzenia.

 

Możemy spać spokojnie

 

Pozytywów tego sezonu jest naprawdę mnóstwo. Trener Antiga znalazł nowego atakującego. Jak na pierwszy sezon na nowej pozycji Bartosz Kurek spisywał się bardzo dobrze. Z każdym dniem, meczem, będzie nabierał doświadczenia i poprawiał mankamenty. Ten sezon dał nam także kolejnego środkowego światowej klasy. Mateusz Bieniek ma dopiero 21 lat. Dostał szansę i wzorowo ją wykorzystał. Od pierwszego do ostatniego meczu w tym roku był podstawowym zawodnikiem naszego zespołu i nigdy nie zawiódł, a wielokrotnie wpływał na losy spotkań.

 

Również ta teoretyczna wycieczka Artura Szalpuka może zaprocentować już w krótce. Duet szkoleniowców postawił na tego nastolatka widząc w nim przyszłość. Choć nie miał wielu szans, by pojawiać się na boisku, to podczas zajęć treningowych Antiga i Blain poświęcali mu mnóstwo czasu na doszkalanie największych mankamentów. Często po zajęciach zostawali obaj, obstrzeliwując piłkami Szalpuka z każdej strony. Efekty mogą przyjść naprawdę w krótkim czasie.

 

Nasz zespół zyskał też nowego kapitana, który jest stworzony do roli lidera. Michał Kubiak to serce tej ekipy. Grupa w pełni go zaakceptowała i podąża jego śladem. Siatkarska reprezentacja Polski nie jest w rozsypce. Choć ma swoje problemy, z którymi Stefan Antiga musi sobie poradzić, to perspektywa jest naprawdę bardzo obiecująca. Skoro najstarszym zawodnikiem wyjściowej szóstki w czasie ME był… 28-letni Piotr Nowakowski, to naprawdę możemy spać spokojnie. Ten zespół będzie tylko lepszy. Potrzebuje tylko jednego – sukcesu.