Swoją drogą zastanawia fakt, dlaczego tak mało szans dawano BBTS-owi na wygranie owego seta, skoro w tym sezonie niespotykanych, zaskakujących, czy wręcz sensacyjnych wyników oglądaliśmy mnóstwo. Co ciekawe, finalista PlusLigi - Asseco Resovia Rzeszów przegrał aż 8 spotkań co nie zdarzyło się nigdy w historii. W ostatnich latach zespół, który przegrał aż tyle meczów, plasował się zazwyczaj w okolicach 5. miejsca po fazie zasadniczej. I jak tu nie kochać tej szalonej PlusLigi?  Szaleństwo jest tym większe, że drużyna z Bielska-Białej do dnia dzisiejszego nigdy w historii nie wygrała seta na boisku Skry! Choć ten wyczyn jest bez wątpienia okrutny z perspektywy kibiców żółto-czarnych, to ekipa Krzysztofa Stelmacha już dziś powinna zostać uhonorowana nagrodą Fair Play. To co zaprezentowała to sport w najczystszej postaci.

 

Czy system rozgrywek się sprawdził?

 

Opinii będzie pewnie wiele. Osobiście uważam, że najsprawiedliwszy ligowy system to rozgrywanie tylko rundy zasadniczej. Trzeba grać solidnie i równo przez kilka miesięcy. Faza play-off to zawsze dla niektórych nagroda i forma koła ratunkowego, a dla innych niebezpieczeństwo zaprzepaszczenia ciężkiej pracy wykonanej w rundzie zasadniczej. W obecnym sezonie, w którym play-offy zostały mocno okrojone, wydarzyło się jednak tak wiele ciekawego, że system absolutnie się obronił. Trzeba pamiętać, że rozgrywki zmieniono ze względu na ciężki reprezentacyjny sezon i walkę naszej drużyny o awans do igrzysk olimpijskich. Bez wątpienia w kolejnym roku już tak wyglądać nie będzie.

 

Co zaproponują władze  Plusligi?

 

Na tę chwilę jest za wcześnie aby cokolwiek napisać. Przede wszystkim nie wiadomo, ile zespołów liczyć będzie nasza liga. Pomysłów jest naprawdę dużo. Od powrotu do klasycznych play-offów 1-8 , do rozgrywania mistrzowskich turniejów na neutralnym gruncie z udziałem czterech najlepszych ekip sezonu zasadniczego. Na decyzje trzeba będzie jednak poczekać jeszcze kilka miesięcy.