Conor McGregor oczywiście nie zrealizował obietnicy że znokautuje Mayweathera. Ale mógł opuścić ring z podniesioną głową, bo z jednym z najlepszych bokserów w historii stoczył emocjonujący pojedynek, wygrał nawet u wszystkich sędziów pierwszą rundę, do trzeciej rundy miał inicjatywę. Pękł dopiero na drugiej połowie dystansu. Ale ani razu nie padł na deski, wyprowadził więcej ciosów (430:320, w ciosach celnych lepszy był jednak FMJ 170:111) Do momentu przerwania walki przez Roberta Byrda w 65 sekundzie 10. rundy MacGregor przegrywał jednak z kretesem na punkty (83-87, 82-89 i 81-89).

Przed walką, na konferencjach prasowych, obrzucali się bluzgami, pojedynek na „pier…. cię” wygrał McGregor 54:44, na kur… Mayweather 31:15. Pod względem kultury walczyli na poziomie kreta na Żuławach. Ale pod względem kasy na najwyższym szczycie Himalajów (Mount Everest, 8848 metrów nad poziomem morza).
Nie są jeszcze znane wyniki sprzedaży PPV na całym świecie, ale według szacunków mógł paść nawet rekord ustanowiony przez Mayweathera i Pacquiao (4 miliony 400 tys). A to powinno zapewnić McGregorowi 100 milionów dolarów zarobku, a Mayweatherowi – ponad 250 mln. Dzięki temu Money Floyd jako trzeci sportowiec w dziejach (po Michealu Jordanie i Tigerze Woodsie) osiągnie miliard dolarów zarobku.

Ale obawiam się, że przy kompletnym braku rozsądku w wydawaniu pieniędzy Mayweather skończy jak bankrut. Tak jak inni wielce mistrzowie boksu: Joe Louis, Mike Tyson, Evander Holyfield czy przed lat John L.Sullivan. Ten ostatni (czempion wagi ciężkiej w latach 1882-1892) zarobił w ringu fortunę (jak na tamte czasy), dostał też w nagrodę m.in. wspaniały złoty pas z 12-karatowego złota wysadzany 397 diamentami. Ale wszystko przepuścił i pod koniec życia wydłubywał diamenty ze wspaniałego pasa i sprzedawał. Gdy już wszystkie wydłubał, na koniec oddał złoty pas do lombardu w Baltimore. Gdy dziennikarze zaczęli szukać historycznego pasa, okazało się że został już przetopiony na złoto.

Mayweather za wygraną z McGregorem dostał pas wykonany z 24-karatowego złota, ważący 1,5 kg, wysadzany 3360 diamentami, 600 szafirami i 160 szmaragdami. Obstawiam, że za kilkanaście lat też będzie wydłubywał diament i sprzedawał, żeby zapłacić zaległe podatki.