"Pomarańczowi" pod wodzą Hiddinka, który po mistrzostwach świata (trzecie miejsce) zastąpił Louisa van Gaala, nie mogą odnaleźć formy z brazylijskiego turnieju. W czwartek w ponownym debiucie doświadczonego szkoleniowca w tej roli przegrali towarzysko z Włochami 0:2, a we wtorek - na inaugurację eliminacji mistrzostw Europy - ulegli Czechom 1:2.

 

Nigdy nie powinno się przegrywać w ostatnich sekundach meczu - przyznał Hiddink po porażce z Pradze.

 

Decydującego gola goście stracili w 90+1. minucie, po uderzeniu Vaclava Pilara, który wykorzystał ogromny błąd Daryla Janmaata. Obrońca holenderski niedokładnie podał piłkę głową do bramkarza, ta odbiła się od słupka i Czech z bliska umieścił ją w siatce.

 

Mogliśmy wyjechać z Pragi z wynikiem 1:1, straciliśmy remis w głupi sposób. Kiedy teraz o tym mówię, wciąż jestem ekstremalnie zły - dodał holenderski selekcjoner.

 

Hiddink przyczyn porażki upatruje raczej w pojedynczych błędach niż w grze całej formacji.

 

"Po stracie pierwszej bramki zmieniliśmy system gry na 4-3-3 (wcześniej 3-5-2), ale ponieśliśmy naprawdę pechową porażkę. Bardzo trudno jest rozważać kwestie taktyczne, jeśli obrońcy popełniają takie błędy" - podkreślił.

 

Oprócz Holandii i Czech w grupie A grają także Turcja, Łotwa, Islandia i Kazachstan.

 

Możemy wyciągnąć wnioski z tej lekcji. Niektórzy nasi piłkarze zagrali we wtorek dobrze. Teraz musimy omówić ten mecz i przeanalizować naszą sytuację w grupie - zakończył Hiddink.

 

W ME 2016 po raz pierwszy zagrają 24 zespoły (do tej pory 16). Do turnieju z kwalifikacji awansują bezpośrednio drużyny z pierwszych i drugich miejsc w dziewięciu grupach oraz najlepsza z trzeciej lokaty. Pozostałych osiem ekip z trzecich miejsc utworzy cztery pary barażowe, których zwycięzcy również wystąpią w Euro 2016. Francja ma zapewniony udział jako gospodarz.

 

KLIKNIJ I POLUB POLSATSPORT.PL NA FACEBOOKU!