Sebastian Staszewski: Polscy koszykarze pokonali w tym roku Niemców dwukrotnie – w Toruniu i Bonn. Ma Pan jakieś dobre rady dla kolegów-piłkarzy?

 

Kamil Łączyński: Odwaga, wiara w swoje możliwości nieprzejmowanie się tym, co mówię ludzie. Przez 90 minut trzeba po prostu walczyć na całego.

 

Spotkania z naszymi zachodnimi sąsiadami budzą dodatkowe emocje?

 

To wydarzenie wyjątkowe dla sportowca, który jest Polakiem. Wiadomo, jaka jest historia naszego kraju i myślę, że każdy mecz z Niemcami to coś specjalnego. Tak samo słuchanie hymnu przed takim spotkaniem. Nie muszę wspominać, że zwycięstwo zawsze dodatkowo cieszy.

 

Kwestie historyczno-polityczne są istotne?

 

Raczej nie. Przypominają o tym dziennikarze, natomiast zawodnicy raczej o tym nie myślą. Skupiamy się na rywalach, taktyce. Muszę jednak przyznać, że motywować nikogo nie trzeba. W naszych żyłach płynie przecież żołnierska krew.

 

Na parkiecie zawsze iskrzy?

 

Zawsze to gra się o zwycięstwo. Jedna i druga strona chce pokazać się jak najlepiej. Oczywiście, że na boisku są jakieś zgrzyty, ale to wszystko jest w ramach fair-play. Żadnych zbędnych zachowań z naszej strony i strony Niemców w ostatnim dwumeczu nie było.

 

Nie brakowało natomiast emocji sportowych. W Toruniu wygraliście tylko jednym punktem, natomiast w Bonn momentami doprowadzaliście Niemców do łez!

 

Tak, przez dwa długie fragmenty byli całkowicie bezradni. Punkty zdobywaliśmy seriami, a oni nie mogli odpowiedzieć ani spod kosza, ani z obwodu. Niemcy grali z nożem na gardle, bo walczyli o awans, natomiast my chcieliśmy zrehabilitować się za porażkę w Austrii. Wszyscy nas skreślili, a my pokazaliśmy, że z Niemcami można wygrać nawet na wyjeździe. W Toruniu również nie byliśmy faworytami. Łatwo nie było, ale świetnie zagraliśmy taktycznie i dobrze rozpoczęliśmy eliminacje.

 

Pan od lat interesuje się futbolem. Jakie są Pana przewidywania przed sobotnim meczem?

 

Bardzo chciałbym, abyśmy wygrali. Łatwo na pewno nie będzie, bo to Niemcy, mistrzowie świata, są faworytami. Mam jednak nadzieję, że Robert Lewandowski w sobotę uciszy wszystkich spekulantów. To wspaniały zawodnik i liczę na to, że jako kapitan poprowadzi naszą reprezentację do zwycięstwa.

 

Całą rozmowę z reprezentantem Polski Kamilem Łączyńskim zobacz w materiale wideo.

 

KLIKNIJ I POLUB POLSATSPORT.PL NA FACEBOOKU!