Pierwsza z brzegu odpowiedź na taką sytuację to problemy zdrowotne Sebastiana Boenischa, który został zaproszony na spotkania z Niemcami i Szkocją, ale z powodu kontuzji na zgrupowaniu się nie pojawił  (niedawno wrócił do składu Bayeru Leverkusen po kilku tygodniach przerwy) i ciągłym znakiem zapytania przy osobie Jakuba Wawrzyniaka (daje odpowiednią jakość czy jednak jest niepotrzebny?) Druga i pewnie bardziej trafna to dobry występ z „Walecznymi Sercami” okraszona asystą przy wyrównującym golu Arkadiusza Milika Artura Jędrzejczyka. Zawodnika posługującego się lepiej prawą nogą, ale nawet po drugiej stronie zawodnikiem zarówno w grze do przodu jak i do tyłu bardzo skutecznym. „Jędza” to jednak człowiek na Gruzinów. W  spotkaniu ze Szwajcarią pewnie warto będzie wypróbować jakiś alternatywny. Następny mecz o punkty zagramy przecież dopiero w marcu 2015 roku.  Przerwa jest na tyle długa, że trzeba mieć jakąś opcję, gdyby zdarzyło się jakieś nieszczęście. Lewych obrońców  wśród nominowanych jednak nie uświadczymy.

Najbliżej tego profilu mógłby być debiutant Rafał Janicki z Lechii. Piłkarz to uniwersalny, bo najczęściej grywa na środku defensywy, ale bywał i bocznym, zarówno i prawym (rzadziej) jak i lewym (częściej).  Po tej stronie ma swoje doświadczenie, bo występował tu gdy szkoleniowcami gdańszczan byli Bogusław Kaczmarek i Michał Probierz. Marcin Dorna w reprezentacji U21 widział go jednak na stoperze i w także tej roli do kadry polecał do obecny szkoleniowiec Jagielloni, który Janickiego zna bardzo z okresu swojego pobytu nad morzem. Arabska styczniowa próba w Abu Dhabi z Pawłem Olkowskim (wtedy jeszcze Górnik Zabrze) w osobie lewego defensora spaliła na panewce. Kto zatem ma być ewentualnym zmiennikiem „Jędzy”?

Jedyny zawodnik, który (poza Janickim, który jednak wydaje się być bardziej zabezpieczeniem środkowych obrońców) spełnia te wymogi, to … prawy obrońca Legii Warszawa, Łukasz Broź. Chłopak z Mazur jest w tym sezonie najbardziej stabilnym zawodnikiem formacji obronnej mistrza Polski. Nikt nie prezentuje tak równej i dobrej formy, bez względu na poziom rywala i rozgrywek. Łukasz ma na swoim koncie sporo udanych meczów na tej pozycji w Widzewie Łódź, gdy po stracie Dudu jakiegoś rozwiązania w tym miejscu szukał Radosław Mroczkowski. „Broziu” bez zarzutu wywiązał się z tej roli. W Gliwicach w spotkaniu  Piastem też zaliczył w tym miejscu udane 45 minut, mimo , że zespół nie był w stanie odwrócić losów ostatecznej porażki. W Legii jeszcze bardziej okrzepł jeśli chodzi o odpowiedzialność. Dynamikę miał zawsze. Pewność siebie też. I tego nie stracił. Może więc to jest właśnie ten pomysł na newralgiczną flankę?  Szwajcaria jest przecież „na próbę”.  

 

KLIKNIJ I POLUB POLSATSPORT.PL NA FACEBOOKU!