Podczas piątkowego spotkania z Gruzją Kamil Grosicki doznał złamania trzonu kości łokciowej z przemieszczeniem. Pomocnik nie mógł kontynuować gry i opuścił boisko z grymasem bólu na twarzy w 69. minucie. Zawodnik wytłumaczył jak doszło do nieszczęśliwego urazu.

W ciemno poszedłem na przebitą piłkę od Roberta Lewandowskiego. Piłka złapała poślizgu, chciałem przyjąć ją klatką piersiową, a potem sam straciłem równowagę. Upadając poczułem, że stało się coś poważnego. Jak o tym myślę od razu wszystkiego się odechciewa… Ręka wyzdrowieje, a najważniejsze są trzy punkty. Kończymy wspaniale rok i czekamy na decydujące mecze na wiosnę - zaznaczył "Grosik".

Zawodnik tuż po przylocie reprezentacji do Wrocławia został przewieziony do szpitala w Poznaniu, gdzie zostanie operowany przez najwyższej klasy specjalistów. Dla doświadczonych lekarzy zabieg Grosickiego należy do tych najprostszych i nie powinno być żadnych komplikacji. Całą sytuację tuż przed wylotem z Gruzji skomentował lekarz reprezentacji - dr Jacek Jaroszewski:

- Kamil nie spał całą noc. Zrobiliśmy badania obrazowe i jak tylko wylądujemy we Wrocławiu zostanie przewieziony do szpitala na zabieg. Uzyskaliśmy zgodę klubu Kamila i jeszcze w sobotę będzie operowany przez docenta Lubiatowskiego. Dla dobrego specjalisty zabieg nie będzie niczym skomplikowanym.

Doktor Jaroszewski oszacował również ile może potrwać przerwa Grosickiego:

Od 2.5 do 3 miesięcy przerwy. Pierwszy okres po zabiegu Kamil spędzi pod naszą obserwacją i musimy dopilnować żeby dobrze pracował. Przypuszczam, że do cięższego treningu wejdzie po 3-4 tygodniach. 

Zapraszamy do obejrzenia wywiadów z Kamilem Grosickim i lekarzem reprezentacji w załączonym materiale wideo!

 

KLIKNIJ I POLUB POLSATSPORT.PL NA FACEBOOKU!