Myślę, że taki mecz przydał się naszej drużynie, podobnie zresztą jak i Szwajcarom. Było to spotkanie towarzyskie, ale grane na pełnych obrotach, z determinacją, ostrą grą. W ogóle poziom tego spotkania był bardzo dobry. Było wiele akcji, były interwencje bramkarzy, słupki, poprzeczki. Zakończenie jesieni było fantastyczne.

Graliśmy ze Szwajcarią... a jak pomyślę, gdzie byliśmy rok temu z naszą reprezentacją a gdzie jesteśmy dzisiaj, to zrobiliśmy kilka tysięcy kilometrów do przodu.

W eliminacjach EURO 2016 mamy pozytywny bilans, który daje nam dobrą pozycję wyjściową do dalszych gier. Na razie niczego jeszcze nie ugraliśmy. Tak jak powiedział Lewandowski, nie wykonaliśmy jeszcze zadania, które przed sobą postawiliśmy. Nabraliśmy jednak pewności siebie.

To już nie jest drużyna, która wychodzi na boisko i się trzęsie przed jakimkolwiek przeciwnikiem. Patrząc na mecz ze Szwajcarią, zrozumiałem też, dlaczego wygraśmy m.in. z Niemcami.

Przed eliminacjami tak właśnie myślałem, że jesteśmy w stanie zdobyć jesienią 12 punktów. Patrząc na to, co robi z drużyną Adam, byłem przekonany, że możemy wygrać z Gibraltarem, Szkocją i Gruzją. Znając piłkę, wiedziałem, że Niemcy po mistrzostwach świata mogą mieć kryzys i to było widać również w innych spotkaniach. A jak ktoś przeżywa kryzys, to my Polacy musimy to wykorzystać. Szkoda okazji Grosickiego - pozdrawiam go bardzo - w meczu ze Szkocją, bo wtedy mielibyśmy komplet punktów.

Apetyty rosną w miarę jedzenia, chcemy pojechać do Francji, jesteśmy na najlepszej drodze, ale największym błędem byłoby myślenie, że już jesteśmy fantastyczni. Reprezentacja to nie jest dom, który się buduje. Reprezentacja to są momenty - lepsze czy gorsze. Dzisiaj ma lepszy moment - mamy dobrych zawodników, wybór prawie na każdej pozycji.

Lewandowski ma rację, mówiąc, że każdy kolejny mecz będzie coraz trudniejszy, ale ciężko też będzie naszym przeciwnikom...

 

KLIKNIJ I POLUB POLSATSPORT.PL NA FACEBOOKU!