Jędrzejczyk doznał urazu tuż przed końcem pierwszej połowy meczu Krasnodara z Lille w Lidze Europy. Informację potwierdził menedżer zawodnika Mariusz Piekarski. - Horror. Straciliśmy Artura na pół roku. Ale to prawdziwy mężczyzna, nie podda się - napisał prezes rosyjskiego klubu Siergiej Galicki.

 

Te słowa prezesa Bońka na twitterze z pewnością dodadzą otuchy Jędrzejczykowi. Nasz obrońca gwarantował mocną defensywę z lewej strony podczas eliminacji EURO 2016. Czy rzeczywiście zdąży wrócić na kolejny mecz - z Irlandią 29 marca? Miejmy nadzieję, że tak, chociaż leczenie takiego urazu i powrót do formy może trwać ponad pół roku. Niemal pewne jest więc, że będzie musiał go zastąpić pierwszy do niedawna lewy obrońca - Jakub Wawrzyniak. Czy da radę...?

 

 

Tak samo liczymy na powrót do zdrowia innego reprezentanta, który złamał rękę w meczu z Gruzją, czyli Kamila Grosickiego no i oczywiście Jakuba Błaszczykowskiego.

 

Artur Jędrzejczyk z Robertem Lewandowskim "czekali" na Grosickiego. Teraz Lewandowski poczeka tez na naszego obrońcę i to znacznie dłużej niż na "Grosika".

 

KLIKNIJ I POLUB POLSATSPORT.PL NA FACEBOOKU!