Łukasz Borowski: Sebastian, chciałoby się powiedzieć „witamy w domu”!

 

Sebastian Mila: To tu zaczynałem swoją piłkarską karierę, tu chodziłem na mecze, jako junior Lechii Gdańsk. Tutaj jestem dziś, jako piłkarz. Mam świadomość, jak wielką sympatią darzę ten klub, ale wiem także, jak duże cele postawiłem sobie przed podpisaniem kontraktu. Jestem na to gotowy.

 

Kiedy byłeś w Norwegii, w Valerendze Oslo, wydawało się, że to koniec Mili. Byłeś jednak na tyle charakterny, że przez ostatnie lata udowodniłeś naprawdę wiele, wróciłeś nawet do reprezentacji Polski. Pokazujesz, że na najwyższym poziomie można grać nawet po trzydziestce.

 

Miło słyszeć takie opinie, to bardzo motywujące. Prawda jest taka, że razem z moją żoną Ulą dbamy o każdy szczegół mojego ciała, o to, jak jestem przygotowany. Wiem także o tym, że nie mogę zmarnować nawet minuty treningu, bo czasu zbyt wiele już nie mam. Jest go jednak wystarczająco, aby coś osiągnąć.

 

Całą rozmowę z Sebastianem Milą, nowym piłkarzem Lechii Gdańsk, zobacz w materiale wideo.

 

KLIKNIJ I POLUB POLSATSPORT.PL NA FACEBOOKU!