Sebastian Staszewski: Robert Lewandowski po raz czwarty został Piłkarzem Roku w plebiscycie Piłki Nożnej. Zastanawiam się, gdzie Robert trzyma te wszystkie nagrody i statuetki? Ma na to specjalny garaż?

 

Cezary Kucharski: Część przechowuje w domu, a część u mnie w biurze. Na razie te nagrody są rozproszone. Myślę, że na koniec kariery Robert będzie musiał zbudować specjalny pokój, a może nawet małe muzeum, bo statuetka od Piłki Nożnej nie jest ani pierwszą, ani ostatnią.

 

Próbowaliście kiedyś zliczyć te wyróżnienia?

 

Na koniec Robert usiądzie i sam policzy różne tytuły, nagrody. Postawi kreskę i ogarnie ile tego otrzymał. Docenienie przez środowisko to element pracy, ale teraz nie jest czas, aby się tym zadowalać.

 

Niestety, kolejny raz Roberta zatrzymały w Niemczech obowiązki zawodowe. Pół-żartem, pół-serio, ale kiedy w końcu odbierze jakąś nagrodę osobiście?

 

Długo próbowaliśmy ściągnąć Lewego albo kogoś z Bayernu Monachium, ale logistycznie było to bardzo trudne. W dzień gali Robert grał przecież mecz z Freiburgiem. Tym razem nie udało się, ale w pewnym momencie w końcu się pojawi. Choć szczerze to chyba wolimy, aby grał mecz na najwyższym poziomie w Monachium, niż bawił się na gali w Warszawie.

 

Wszyscy życzymy Robertowi, aby grał regularnie i aby strzelał bramki. Ze strzelaniem ostatnio bywa jednak różnie. To tylko pech czy coś jest nie tak?

 

Zacznijmy od tego, że ja nie wierzę w pech i szczęście. W tej chwili Robert musi jeszcze ciężej pracować – nad formą, skutecznością. Tego wszyscy oczekują i tylko to może mu pomóc. Wiem natomiast, że za chwilę nastąpi przełom, bo znam jego klasę, umiejętności i charakter. Jestem pewny, że w Bayernie sobie poradzi. Lewy już niejednokrotnie udowadniał, że w trudnych momentach reaguje pozytywnie.

 

Co słychać u Krystiana Bielika? Jak ocenia Pan jego początki w Arsenalu?

 

Krok Krystiana był bardzo duży, ale to chyba z racji jego… wzrostu. Chłopak jest bardzo zadowolony, dostrzega różnicę w treningach. W piątek zaczął ćwiczyć z pierwszą drużyną, widzi więc jak jest w Arsenalu, a jak w Legii, która jest mistrzem Polski i dobrze spisuje się w Lidze Europejskiej. Chłopak ma charakter, ma potencjał, teraz musi tylko ciężko pracować, uczyć się języka. My musimy być cierpliwi, bo myślę, że za chwilę możemy mieć fajnego zawodnika do środka pola.

 

Ostatnie tygodnie spędził Pan krążąc po Europie, a częstym przystankiem był właśnie Londyn. Po rozmowach z ludźmi z Arsenalu wierzy Pan, że Bielik może nas zaskoczyć i, na przykład, niedługo zadebiutować w Premier League?

 

Widząc jakie jest podejście Arsenalu, jak oni walczyli o ten transfer, mogę w to uwierzyć. Arsenal nie wydaje tak dużych pieniędzy na młodych zawodników, a w Krystiana jednak zainwestował. Przekonałem się, że w Londynie wierzą w talent chłopaka. Najważniejsze, że Bielik trafił do takiego klubu, do takiego trenera jak Wenger, który robił gwiazdy z wielu zawodników. Jestem bardzo zadowolony i pełen nadziei, że Krystian może być zawodnikiem nawet klasy Roberta Lewandowskiego.

 

Na koniec chciałem zapytać o piłkarza o którym wielokrotnie mówił Pan, że to wielki talent i nadzieja naszej piłki. Mam na myśli Rafała Wolskiego, który niedawno trafił do belgijskiego Mechelen.

 

Ja z Rafałem już nie współpracuję, chłopak ma innego agenta. Moim zdaniem to nie był jednak rozsądny krok. Poziom Mechelen to poziom średniej drużyny w polskiej lidze. Innym kłopotem jest język, problemy z komunikacją. Życzę Rafałowi wszystkiego najlepszego; życzę mu, aby odbudował swoją formę i pozycję w polskiej piłce. Takich nietuzinkowych piłkarzy potrzebujemy.

 

Pana pytam o Rafała, bo przecież współpracowaliście kilka lat, był Pan obecny przy jego decyzji o wyjeździe do Włoch. Można dziś powiedzieć, że Wolski zawiódł?

 

W piłce ważne są nie tylko umiejętności, a te Rafał bezdyskusyjnie posiada. Wie jak grać technicznie, ma zmysł do futbolu. Liczą się jednak też inne elementy: przebojowość, chciwość na granie, determinacja, walka, poświęcenie. Nad tym Wolski musi jednak popracować.

 

Całą rozmowę z Cezarym Kucharskim zobacz w materiale wideo.

 

KLIKNIJ I POLUB POLSATSPORT.PL NA FACEBOOKU!