Łukasz Majchrzyk: Po bardzo udanej jesieni na ile to jest ta sama reprezentacja, a na ile nowa drużyna? Nie ma przecież wielu ważnych piłkarzy m.in. Kuby Błaszczykowskiego czy Łukasza Piszczka.


Grzegorz Krychowiak: Po dłuższej przerwie zaczyna się kolejny etap naszej drużyny. Na pewno jest kilka kontuzji, przez które wielu ważnych piłkarzy nie będzie mogło zagrać, ale też dzięki temu dostaną szansę inni. Reprezentacja Polski nie liczy 11 zawodników. Trener zwłaszcza na początku pracy sprawdził ok. 80-90 zawodników i teraz na każdej pozycji w swoim notesie po trzech, czterech zawodników.


Miałeś taki czas na przełomie lutego i marca, że z powodu kartek nie zagrałeś w kilku spotkaniach. To może mieć wpływ na Twoją formę, czy nie przejmujesz się tym, bo zagrałeś tyle spotkań, że kilka mniej nie sprawi żadnej różnicy?


Te kartki paradoksalnie pozwolą mi być przygotowanym w stu procentach na ostatnie dwa miesiące sezonu. Dzięki tym kartkom będę gotowy fizycznie do ciężkiej walki z Irlandczykami i w przyszłych meczach w lidze hiszpańskiej.


Wy jesteście faworytami tego najbliższego meczu i całej grupy?


Faworytem? Na pewno jesteśmy w dobrej, w komfortowej sytuacji dzisiaj, ale wystarczy jedna porażka i ta tabela całkowicie się wyrówna. Ciężko mówić o nas jako o faworytach. Na pewno będziemy ostro walczyć o nasze cele. Dla mnie faworytami nadal są Niemcy.

 

Zapraszamy do obejrzenia całej rozmowy z Grzegorzem Krychowiakiem w załączonym materiale wideo.

 

KLIKNIJ I POLUB POLSATSPORT.PL NA FACEBOOKU!