Dramatyczne chwile na stadionie w Podgoricy. Chwilę po rozpoczęciu na boisko padł Igor Akinfeev. Bramkarz reprezentacji Rosji został trafiony racą w głowę, a sędzia Deniz Aytekin musiał przerwać spotkanie.

 

W 2012 roku w Podgoricy bliski trafienia racą był polski bramkarz, Przemysław Tytoń. Analogia jest nawet większa: w porównaniu do Akinfiejewa była to nawet ta sama bramka! Chwile grozy przeżył też Dida, gdy broniąc barw Milanu ucierpiał w derbowym spotkaniu z Interem w ramach Ligi Mistrzów.

 

Podobny incydent miał miejsce w ostatnim meczu kwalifikacyjnym do mistrzostw świata w 1990 roku, kiedy na Maracanie golkiper Chile, Roberto Rojas padł na ziemię w tajemniczych okolicznościach. Mecz przerwano, jednak po analizie wideo wyszło na jaw, że Rojas symulował - FIFA nałożyła na niego dożywotnią dyskwalifikację, zaś reprezentacja Chile została wykluczona z kolejnych eliminacji.


Zobacz całą sytuację w załączonym materiale wideo!

 

KLIKNIJ I POLUB POLSATSPORT.PL NA FACEBOOKU!