Jerzy Brzęczek na początku programu odniósł się do felietonu Cezarego Kowalskiego (TUTAJ), który przypomniał, że to właśnie obecny trener Lechii wychował młodego Kubę i pomógł mu zostać jednym z najlepszych polskich piłkarzy - mimo rodzinnej tragedii, jaka go dotknęła.

 

- Dla nas wszystkich była to wielka tragedia. Nie zapomnę tego wieczoru, gdy będą w Austrii otrzymałem telefon z wiadomością o tym co się wydarzyło. Na pewno ten okres dla Kuby, dla nas wszystkich, nie był łatwy. Cieszę się, że on to przetrwał, wiele rzeczy zrozumiał podczas tego czasu dojrzewania. Na pewno były chwile słabości, ale teraz każdy jest dumny z tego, gdzie Kuba jest teraz. Myślę, że jest w takim wieku, że nie wszystko jeszcze skończone, jeśli chodzi o sukcesy piłkarskie - nie tylko klubowe ale i w reprezentacji.

 

Brzęczek podkreślił, że Błaszczykowski mimo braku powołania do kadry na niedawny mecz z Irlandią, na reprezentację się "nie obraził".

 

Kuba nie zabierał głosu w sprawie braku powołania, bo był kontuzjowany, poza tym milczenie jest złotem... Kuba dla reprezentacji zrobił bardzo wiele i na pewno zrobi jeszcze bardzo dużo. Jest to człowiek ambitny, z charakterem. Wbrew temu, co mówiono, że się obraził na reprezentację, że nie chce w niej grać, to jest nieprawda. Kuba zawsze dla tej reprezentacji będzie grał. To, że trener Nawałka podjął taką decyzję i teraz kapitanem jest Robert Lewandowski, jest na pewno trudne dla każdego, kto taką opaskę kapitańską nosił, ale Kuba to zaakceptował.

 

I dodał:

 

- Jeżeli Kuba będzie w pełni sił, to nie wyobrażam sobie, żeby jego umiejętności były za niskie, aby grał w reprezentacji Polski. A opinie niektórych ekspertów, mówiących, że będzie przez niego atmosfera w repreznetacji będzie gorsza, są dla mnie niepojęte. Gdy nie był kapitanem, zawsze wkładał w tej drużynie całe serce do gry, potem to samo było z opaską i będzie tak samo, gdy wróci.

 

Powrót Błaszczykowskiego powinien nastąpić już w czerwcu.

 

- Dziwiłbym się, gdyby pojawiła się nawet wątpliwość, czy go powołać na mecz eliminacji ME z Gruzją - przyznał Tomasz Łapiński.

 

- Obecnie nie znajdziemy takiego drugiego bocznego poocnika, jak Kuba. To jest też charakter, on jest silny i taki zawodnik jest potrzebny Nawałce. Podkreślmy jednak - zdrowy Kuba - dodał Wojciech Kowalczyk.

 

 

 

 

 

 

KLIKNIJ I POLUB POLSATSPORT.PL NA FACEBOOKU!