Mateusz Majak: Niemcy to zespół, który większość swojej gry opiera na środku pola. Czy podobnej taktyki możemy spodziewać się we Frankfurcie?

 

Jacek Krzynówek: Oj, czas pokaże. Widać, że mamy swoje problemy. Niemcy w rok temu również mieli swoje, a my potrafiliśmy je wykorzystać. Mam nadzieję, że trener Nawałka i cały sztab kadry potrafi „zagospodarować” ubytki, jakie ma nasza drużyna. Liczę też na to, że zagramy o zwycięstwo. Nie zdarzyło się jeszcze w historii, abyśmy dwukrotnie ograli mistrzów świata, więc mam nadzieję, że tym razem tak właśnie się stanie.

 

Błaszczykowski jednak w VfB Stuttgart?

 

Niemcy rzadko grają skrzydłami. W meczu z Gruzją z bocznych stref boiska dośrodkowywali zaledwie trzykrotnie. Z czego to wynika?

 

Mają wielu zawodników technicznych, którzy potrafią wygrać pojedynek jeden na jeden, grają krótkimi podaniami i w tym się czują mocni. Musimy być przygotowani na taki właśnie scenariusz. Obyśmy sobie z tym poradzili.

 

Rok temu z Niemcami co prawda wygraliśmy, ale to oni oddali aż 21 strzałów na naszą bramkę i to oni dominowali. Teraz może być podobnie?

 

Oby nie... Faktycznie, pokonaliśmy co prawda mistrzów świata, czapki z głów przed chłopakami, ale piłkarsko byli od nas lepsi. Należy się spodziewać, że i tym razem będą lepsi, lecz dzięki naszej charyzmie i indywidualnościom być może będziemy w stanie przechylić szalę zwycięstwa na naszą stronę.

 

Jesteśmy w stanie Niemców zdominować?

 

Rzadko zdarza się, aby ktoś zdominował Niemców. Myślę, że zagramy defensywnie, oddamy pole gry. Mamy szybkie boki i liczę na skrzydłowych.

 

Dzisiejsza reprezentacja jest silniejsza niż ta sprzed roku?

 

Ta drużyna wciąż się rozwija. Przychodzą nowe twarze, mamy też problemy, są kontuzje. Nie ma jednak ludzi niezastąpionych i z tym materiałem ludzkim trzeba sobie radzić. Raz wychodzi to lepiej, raz gorzej, ale na murawie musimy zostawić serce, zdrowie i powalczyć o trzy punkty.

 

Arkadiusz Milik w poprzednim spotkaniu został zlekceważony. Tym razem chyba nie ma szans na podobną nonszalancję ze strony Niemców…

 

Tu nie chodzi o Arka… Rywale mieli wówczas swoje problemy: kontuzje, zmianę warty, bo kilku piłkarzy z kadry odeszło. My, mimo wielkości Niemców, potrafiliśmy to wykorzystać. Teraz będzie jednak całkowicie inne spotkanie. Warto wygrać nie tylko dla samego siebie, ale i dla wspaniałych kibiców.

 

Jakub Błaszczykowski nie łapie się do osiemnastki meczowej Borussii Dortmund. Czy 4 września we Frankfurcie postawiłby Pan na Kubę?

 

Trudne pytanie, bo nie znam jego dyspozycji. To, że nie ma go w osiemnastce, nie znaczy, że jest słabym zawodnikiem. Błaszczykowski nie raz udowadniał swoją wielkość i szkoda z niego rezygnować. Kuba na pewno się przyd. A ile minut zagra? Czas pokaże.

 

KLIKNIJ I POLUB POLSATSPORT.PL NA FACEBOOKU!