Mateusz Borek i Tomasz Hajto nie mieli wątpliwości, że asysta Grosickiego to było "piłkarskie ciastko", zagranie rodem z repertuaru Ricardo Quaresmy, który zawsze słynął z dośrodkowań zewnętrzną częścią buta. "Grosik" wielokrotnie urywał się rywalom i stwarzał największe zagrożenie wśród graczy w czerwonych koszulkach, oddał najwięcej, bo aż cztery strzały na bramkę Neuera - można jedynie żałować, że nie udało mu się wykorzystać żadnej z dogodnych szans. Po meczu w rozmowie z Polsatsport.pl przyznał, że od indywidualnych zasług większe znaczenie ma dla niego sukces całego zespołu.

 

Piechniczek ocenia Polaków: najlepsi Lewandowski, Rybus i Grosicki
Nie liczą się dla mnie indywidualne zasługi, bowiem w końcowym rozrachunku moja asysta nie dała nam punktów, a najważniejsza jest drużyna. Cieszę się, że po 0:2 szybko się otrząsnęliśmy i złapaliśmy kontakt, a moje zagranie w tym pomogło. Graliśmy z mistrzami świata i nie było łatwo, jednak mieliśmy swoje szanse. Możemy tylko żałować, że udało nam się wykorzystać zaledwie jedną z nich.


Zobacz cały występ Kamila Grosickiego w załączonym materiale wideo.

 

KLIKNIJ I POLUB POLSATSPORT.PL NA FACEBOOKU!