Oto wybrane odpowiedzi Jana Tomaszewskiego na Wasze pytania:

 

Wojciech Jakubek (Tychy): Po losowaniu grup eliminacji ME 2016, w którym Pan uczestniczył, był Pan zadowolony z wylosowania reprezentacji Szkocji, a także Irlandii. Czy na finiszu eliminacji jest Pan w dalszym ciągu entuzjastą takiego losowania?

 

Jan Tomaszewski: Tak! Sprawdził się też mój optymizm, bo w końcu po dziewięciu meczach jesteśmy na drugim miejscu i tylko od nas zależy czy awansujemy bezpośrednio czy po barażach. Wierzyłem w Bońka i Nawałkę i powiedziałem, że 26 paźdźiernika 2013 roku zapisze się złotymi zgłoskami w historii polskiej piłki.

 

Analiza Feddka: Nie możemy pierwsi stracić bramki!

 

Emil Kapusta (Radom): Czy w razie niepowodzenia w dzisiejszym meczu, my jako 43. reprezentacja w rankingu FIFA powinniśmy obawiać się gry w listopadowych barażach mając za potencjalnych rywali m.in. takie drużyny jak Chorwacja, Szwecja, Holandia, Turcja czy Ukraina?

 

Nie ma słabych rywali! Poza tym kogo mamy się obawiać, jeśli wygraliśmy z Niemcami przed rokiem na Stadionie Narodowym? Mamy ze wszystkimi szanse dlatego, że drużyna Adama Nawałki robi niesamowity progres! W składzie jest też jeden z najlepszych piłkarzy świata i stąd ta drużyna ma pewną kopułkę. Tak jak Ronaldo i Messi nobilitują swoje reprezentacje, tak samo Robert Lewandowski teraz nas nobilituje.

 

Karol Wojciechowski (Sieradz): Czy pomimo tych bramek które straciliśmy zarówno z Niemcami jak i ze Szkotami nadal stawiałby Pan na Łukasza Fabiańskiego?

 

W tej chwili sprawy zaszły za daleko. Jeśli jednak bylibyśmy jeszcze przed meczem ze Szkocją to postawiłbym na Wojciecha Szczęsnego w dwóch ostatnich spotkaniach eliminacji. Nie można obwiniać „Fabiana” za to, że zawalił dwie bramki z Niemcami, natomiast nie pomógł kolegom, którzy popełnili błędy. Teraz nie ma jednak dyskusji, kto powinien stanąć dziś w bramce. Jeśli Fabiański zagrał ze Szkocją, to musi zagrać i teraz!

 

Karol Załustowicz (Warszawa): Co Pan zrobi, gdy reprezentacja Polski awansuje dzisiaj na mistrzostwa Europy?

 

(śmiech) O 7:00 rano jestem umówiony z Beatą Cholewińską tutaj w Polsacie. Co zrobię? Na pewno pogratuluję Zbyszkowi Bońkowi, bo będę z nim siedział na Stadionie Narodowym. Jeśli będę mógł pogratulować Adamowi Nawałce i zawodnikom to będę najszczęśliwszym człowiekiem na świecie. Dlatego? Dlaczego, że tymi rękoma losowałem rywali i jeśli awansujemy, to okaże się, że mam szczęśliwą rękę.

 

Cały wywiad z Tomaszewskim w załączonym materiale wideo.

 

KLIKNIJ I POLUB POLSATSPORT.PL NA FACEBOOKU!