W pierwszej połowie biało-czerwoni spisali się nieco poniżej oczekiwań. Na przerwę schodzili przegrywając 0:1. Po zmianie stron polski zespół prezentował się dużo lepiej i ostatecznie pokonał rywali 4:2 po bramkach Kamila Grosickiego, Bartosza Kapustki i dwóch Lewandowskiego.

 

Błaszczykowski kontuzjowany!

 

Powinniśmy częściej tak grać jak w drugiej połowie. Długo utrzymywaliśmy się przy piłce już w końcówce pierwszej części gry. Jednak rozpoczęliśmy to spotkanie chyba nie do końca skoncentrowani. Wiadomo, że taka bramka z rzutu karnego, w dodatku na początku spotkania, trochę boli. Wiedzieliśmy jednak, że musimy walczyć, aby strzelić pierwszą bramkę, a potem pójść za ciosem. Oczywiście popełniliśmy błędy, ale chyba ważniejsze jest, ile goli więcej strzeliliśmy od przeciwnika – powiedział Lewandowski.

Napastnik Bayernu przyznał, że to nie był idealny występ biało-czerwonych. - To byłby nasz idealny mecz, gdybyśmy nie stracili żadnej bramki, ale warunki nie pozwalały na finezyjną grę. Pomimo tego stworzyliśmy kilka akcji, po których dłonie same składały się do oklasków. Jednak czasami szwankowało u nas ustawienie. To dobry mecz do analizy, aby w przyszłości nie popełniać tych samych błędów – przyznał napastnik Bayernu Monachium.

 

Według niego zespół prowadzony przez Adama Nawałkę cały czas robi postępy. - Moje kolejne bramki to zasługa przede wszystkim drużyny. Jeśli wiem, że moi koledzy grają dobrze, to mi także jest łatwiej. Przy bramce Bartka Kapustki było nas trzech w polu karnym i dzięki temu mieliśmy okazję do wyrównania. Kiedyś bywało z tym różnie. Nasza gra idzie ku lepszemu, ale trzeba pamiętać, że z każdym kolejnym meczem będzie ciężej. Nie możemy zapominać, że bez walki i zaangażowania nie możemy dużo zdziałać, bo to są mecze reprezentacji – podkreślił kapitan biało-czerwonych.

 

W poniedziałek reprezentacja Polski wyleci do Wrocławia, gdzie dzień później zmierzy się z Czechami. - W sobotę zapadnie decyzja czy zagram we Wrocławiu – zakończył Lewandowski.

 

KLIKNIJ I POLUB POLSATSPORT.PL NA FACEBOOKU!