Przed tym dwumeczem Ibrahimovic mógł mówić o kompleksie Duńczyków. Nie dość, że Szwedzi nie pokonali ich od 15-stu lat, to jeszcze on sam ani razu nie trafił do siatki. Zlatan cały czas jednak powtarzał, że nie wyobraża sobie EURO bez siebie. - Mam Francją na mojej mapie na 2016 rok - przekonywał!

EURO 2016: podział na koszyki

- Wyślijcie Zlatana na emeryturę! - pisał duński dziennik Ekstrabladet przed meczami barażowymi. To byłe jednak tylko myślenie życzeniowe.

To Zlatan miał rację, bo widać było, że bardzo mu zależy. W pierwszym meczu, wygranym przez Szwedów 2:1, wpisał się na listę strzelców po rzuci karnym. W rewanżu było jeszcze lepiej, bo najpierw wykorzystał bardzo pomysłowo wykonany rzut rożny przez Kima Kallstroema, a następnie kapitalnie przymierzył z rzutu wolnego. I choć Duńczycy zdołali wyrównać, to Ibrahimovic i spółka mogli cieszyć się z awansu.

Po meczu Zlatan postanowił więc odnieść się do rewelacji duńskiej prasy.
Dania chciała mnie wysłać na emeryturę. Teraz ja wysłałem na nią cały kraj - powiedział w swoim stylu.
I miał rację, trudno byłoby sobie wyobrazić EURO bez niego.

 

KLIKNIJ I POLUB POLSATSPORT.PL NA FACEBOOKU!