Sebastian Staszewski: Środek pomocy reprezentacji Polski to nie tylko Grzegorz Krychowiak. Jeśli chodzi o obsadę tej pozycji to Adam Nawałka i kibice kadry mogą spać spokojnie?

 

Radosław Michalski: Mamy się czego obawiać, bo patrząc na całą reprezentację – to przy całym szacunku dla dwudziestokilku osobowej kadry – mamy czternastu, piętnastu zawodników, którzy mogą walczyć w Europie. Musimy modlić się, aby nasi najlepsi piłkarze byli zdrowi, bo to, że są dobrze, to wszyscy widzimy. A mówiąc o personaliach to jest Krychowiak, który jest poza zasięgiem, a poza tym będący w świetnej formie Rafał Murawski, najsilniejszy w Ekstraklasie Tomek Jodłowiec, a do drzwi reprezentacji puka też Karol Linetty.

 

Kołtoń: Boniek-Wandzel, ujawniamy kulisy starcia na zjeździe PZPN

 

Piastuje Pan obecnie stanowisko prezesa Pomorskiego Związku Piłki Nożnej, a więc zapytam o Lechię Gdańsk. Kilku piłkarzy tego zespołu było powoływanych do reprezentacji Polski. Mam na myśli Jakuba Wawrzyniaka, Grzegorza Wojtkowiaka, Sebastiana Milę, Sławomira Peszkę czy obecnie zawodnika Legii Ariela Borysiuka. Ostatnio większość z tych graczy przeżywa jednak mały kryzys formy.

 

Cały Gdańsk czeka na tych ludzi w kadrze, na to, aby trzymali poziom reprezentacyjny. Z przykrością stwierdzam jednak, że obecnie tego poziomu nie pokazują. Mimo iż Lechia miała najwięcej kadrowiczów, to poza Sebastianem nie byli to piłkarze kluczowi, którzy strzelali bramki. Mamy jednak jeszcze trochę czasu, więc bądźmy cierpliwi.

 

Całą rozmowę z Radosławem Michalskim zobacz w materiale wideo.

 

KLIKNIJ I POLUB POLSATSPORT.PL NA FACEBOOKU!