Selekcjoner Pavel Vrba wykorzystał ten mecz do eksperymentów, ponieważ z różnych powodów nie mógł skorzystać z takich asów, jak Petr Cech, Jaroslav Plasil czy Tomas Rosicky. Dzięki temu szansę o d pierwszej minuty dostał między innymi pomocnik Piasta Gliwice Kamil Vacek.

 

Ku zaskoczeniu kibiców gospodarzy jedyny gol padł w 10. minucie. I nie strzelił go Vladimir Darida, Borek Dockal czy Tomas Necid. Tej sztuki dokonał Anya, który dostał świetne prostopadłe podanie od debiutującego Kenny'ego McLeana i zrobił użytek ze swojej szybkości.

 

W drugiej połowie mogło być 2:0 dla gości. W 72. minucie David Limbersky spóźnił się z interwencją w polu karnym i trafił w nogi Alana Huttona. Goście słusznie domagali się rzutu karnego, jednak gwizdek sędziego milczał. Mecz jednak i tak skończył się po ich myśli.

 

Czechy - Szkocja 0:1 (0:1)

Bramka: Anya 10

 

Skrót meczu Czechy - Szkocja w załączonym materiale wideo.

 

KLIKNIJ I POLUB POLSATSPORT.PL NA FACEBOOKU!