Francja pokonała na Stade de France Rosję aż 4:2. Payet spędził na boisku niespełna pół godziny - wszedł w 63. minucie, a już w 64., przy swoim pierwszym kontakcie z piłką, wpisał się na listę strzelców. I to w taki sposób, że klękajcie narody! Z rzutu wolnego, z 30. metra, od słupka. Nic dodać, nic ująć.

To był już jego 16. mecz w kadrze, dopiero druga bramka i trzecia asysta, bo zaliczył jeszcze kluczowe podanie przy golu Kingsleya Comana.  Dla porównania: w 23. meczach tego sezonu Premier League zdobył już osiem bramek i zanotował tyle samo asyst.

Wydaje się, że nadchodzi jego czas. Po takim występie Didier Deschamps nie ma wyboru - musi zabrać go na Euro. Dimitri Payet to prawdziwa maszyna do rzutów wolnych.

Jego niesamowitą bramkę obejrzysz w załączonym materiale wideo.

 

KLIKNIJ I POLUB POLSATSPORT.PL NA FACEBOOKU!