Mówi się, że Francuz nieświadomie stosował zakazany środek, który był zawarty w preparacie na odchudzanie. Liverpool, do czasu wyjaśnienia sprawy, profilaktycznie odsunął go od pierwszej drużyny. Zawodnik jednak nadal trenuje z zespołem, tylko po prostu nie będzie brany pod uwagę przy ustalaniu składu.

Jeśli próbka B potwierdzi podejrzenia, Sakho czeka surowa kara. UEFA już nieraz pokazała, że potrafi sobie radzić z takimi przypadkami. W zeszłym roku zdyskwalifikowała na cztery lata pomocnika Dinama Zagrzem, Arijana Ademiego. Macedończyk miał w organizmie zakazaną substancję, co wykryła kontrola po meczu Ligi Mistrzów z Arsenalem.

Mamadou Sakho zagrał w tym sezonie w 34 meczach, w których zdobył dwie bramki. To bez wątpienia jedno z ważniejszych ogniw Liverpoolu.

 

KLIKNIJ I POLUB POLSATSPORT.PL NA FACEBOOKU!