Francja długimi momentami miała olbrzymie problemyw meczu z Rumunią. Już pierwsze minuty pokazały, że to wcale nie będzie dla nich łatwe spotkanie, gdyż znakomitą okazję zmarnował Bogdan Stancu. Z czasem gospodarze mieli coraz więcej do powiedzenia, lecz brakowało im głównie precyzji. A to Antoine Griezmann uderzył w słupek, a to Paul Pogba przeniósł piłkę nad poprzeczką, a to Olivier Giroud po raz kolejny nie stanął na wysokości zadania.

 
Ten ostatni potrafił jednak w ważnym momencie zrobić swoje. Choć tak naprawdę wielką robotę wykonał Dimitri Payet, który posłał kapitalne dośrodkowanie w pole karne. Napastnik Arsenalu kapitalnie się zestawił, wykorzystał pusty przelot rumuńskiego bramkarza i wpakował piłkę do siatki. Francja objęła prowadzenie w 57. minucie.

 

KLIKNIJ I POLUB POLSATSPORT.PL NA FACEBOOKU!