Mats Hummels: Siedzenie na ławce w meczu reprezentacji było dla mnie nowym doświadczeniem. To nie zdarza mi się za często, ale już od jakiegoś czasu wiedziałem, że nie zagram z Ukrainą, więc mogłem do tej myśli przywyknąć. Starałem się jak najlepiej wypełnić swoją rolę. Dopingowałem kolegów, motywowałem ich. Chciałem dawać przykład innym zawodnikom na ławce, jak mają się zachowywać w tym meczu i na przyszłość. Wygraliśmy, więc wszystko jest w porządku.

Mecz z Ukrainą był ciężki, ale spodziewaliśmy się tego. Ukraina jest dobrą drużyną, z trzema naprawdę świetnymi graczami: Rakickim, Jarmolenką i Konoplianką. Reszta zespołu też potrafi grać w piłkę i do tego ciężko pracuje na boisku. Trzeba się namęczyć, żeby ich pokonać.

Sebastian Staszewski: Powiedział pan o trzech gwiazdach Ukraińców, a czy uważa pan, że potencjał ofensywny reprezentacji Polski jest taki sam?

Myślę, że Polska jest trochę mocniejsza od Ukrainy. Przegraliśmy eliminacyjny mecz w Warszawie. Trzech waszych piłkarzy znam bardzo dobrze. Kuba zagrał z Irlandią Północną, co mnie bardzo ucieszyło. Chyba nawet zaliczył asystę przy zwycięskiej bramce. Z Polską czeka nas ciężki mecz.


Czeka pan na mecz przeciwko swoim kolegom? Wysyłacie sobie smsy?


Jesteśmy w kontakcie przez cały rok z kolegami z Borussii. Łukaszowi Piszczkowi kilka dni temu wysłałem życzenia urodzinowe. Napisałem do niego także przed spotkaniem z Irlandią Północną, że muszą wygrać, bo chcemy rywalizować z Polską o pierwsze miejsce w grupie. To fajni koledzy, dobrzy piłkarze i już nie mogę się doczekać meczu.

Wytypuje pan wynik? Zakładał się Pan o coś z polskimi piłkarzami?

Nie, nie ma mowy. Nie wytypuję wyniku.

W eliminacjach najpierw przegraliście z Polską, potem wygraliście we Frankfurcie. To będzie już trzeci mecz obu drużyn w ostatnim czasie. Czego się pan spodziewa?

Bardzo chcemy wygrać, bo to będzie na pewno temat do rozmów przez następne lata. Kiedy przegraliśmy, to Piszczek miał nam wiele do powiedzenia, co nie było przyjemne. W takim razie musimy zwyciężyć.

 

KLIKNIJ I POLUB POLSATSPORT.PL NA FACEBOOKU!