Piękne jachty, lazurowa woda, urokliwe porty, wille położone tuż nad brzegiem Lac Léman, czyli Jeziora Genewskiego, a w tle Alpy - to krótki opis Évian-les-Bains, gdzie reprezentacja Niemiec przygotowuje się do meczów mistrzostw Europy. Mistrzowie świata swoją bazę umiejscowili tuż przy granicy ze Szwajcarią. Z brzegu jeziora, po drugiej stronie widać zresztą dwa duże szwajcarskie miasta – Lozannę oraz Genewę. Imponujący jest także widok z obiektów treningowych, które zostały przygotowane specjalnie dla piłkarzy Joachima Löwa. Mają oni do dyspozycji naturalną, równą jak stół bilardowy murawę, a także sztuczną nawierzchnię. Niemcy biegają więc po płycie położnej kilkadziesiąt metrów nad poziomem morza, w tle mając nie tylko bujną zieleń (są tu nawet palmy!), ale także błękit wody.

 

Naszym grupowym rywalom dopisują znakomite nastroje. Żartów nie brakowało szczególnie podczas wtorkowej konferencji prasowej. Shkodran Mustafi, strzelec bramki w meczu z Ukrainą zapewniał, że jeżeli ktoś nazwie swojego syna jego imieniem, to on dziecko… zaprosi na lody. Lucas Podolski bronił natomiast selekcjonera Löwa, który znalazł się pod obstrzałem europejskich mediów po tym, jak… wsadził rękę do majtek. Kontratakował właśnie Podolski: - Panowie, przecież 80 proc. z was robi tak samo! – powiedział, a sala wybuchła śmiechem. Piłkarz Galatasaray Stambuł dodał także, że żadne zakłady ze Sławomirem Peszką, jego przyjacielem z czasów wspólnej gry w Kolonii, nie wchodzą w grę, bo bukmacherka w niemieckiej kadrze jest zakazana. Po konferencji Mustafi, Podolski, a także Jérôme Boateng i Manuel Neuer w specjalnej strefie wywiadów rozmawiali z największym niemieckim mediami. Po wyjściu z zony jedynie Podolski zatrzymał się na chwilę i po polsku odpowiedział na kilka pytań naszych dziennikarzy.

 

Mimo żartów, Niemcy spotkanie z Polską traktują szalenie poważnie. Podkreślali to tuż po meczu z Ukrainą Neuer i Mats Hummels, który w czwartek ma wrócić do podstawowego składu Die Mannschaft. – Musimy wygrać co najmniej z jednego powodu. Po naszej porażce w Warszawie Łukasz Piszczek cały czas mi to wypominał. Teraz nie mogę do tego dopuścić! – żartował defensor Borussii Dortmund. Szacunek był także w słowach bramkarza Bayernu Monachium: – Znamy się z klubów, ale to będzie spotkanie wyjątkowe. Wiemy, że macie bardzo silną drużynę – mówił 30-latek.

 

W środę Niemcy rano opuścili swój hotel i udali się na lotnisko, skąd czarterowym samolotem polecieli do Paryża. W stolicy Francji zameldowali się o godz. 13.00 Następnie odbyła się konferencja prasowa trenera Joachima Löwa i oficjalny trening. Mecz z Polską rozpocznie się o godz. 21.00.

 

KLIKNIJ I POLUB POLSATSPORT.PL NA FACEBOOKU!