To z pewnością nie był wieczór Ronaldo. Portugalczyk na potęgę marnował okazje strzeleckie. Nie potrafił pokonać Roberta Almera również z rzutu karnego. Po ostatnim gwizdku sędziego na boisko wbiegł kibic. W pościg za nim rzuciły się słuzby porządkowe, ale fan zdąrzył dobiec do swojego idola i poprosił go o zapozowanie do selfie. Gwiazdor Realu Madryt przeprosił stewardów i pozwolił na zrobienie zdjęcia. Po całym zajściu niespodziewany gość został wyprowadzony poza murawę przez ochroniarzy.

 

KLIKNIJ I POLUB POLSATSPORT.PL NA FACEBOOKU!