Tadeusz Fogiel: Ten mecz dostarczył nam sporo emocji - niełatwo było pokonać Szwajcarię.

Georges Bereta: "Biało-Czerwoni" odnieśli w pełni zasłużony sukces. W pierwszej połowie mieliśmy zdecydowaną przewagę i powinniśmy prowadzić wyżej. Jestem pod wrażeniem wykonywania rzutów karnych - szczególnie na takim zmęczeniu, bo mecz toczył się w szybkim tempie.

W drugiej połowie ciężko się grało naszej drużynie, oddali inicjatywę Szwajcarom?

Wydaje mi się, że to nie Polacy osłabli, ale że to Szwajcarzy jakby się odnaleźli. Zaczęli grać bardziej zdecydowanie, mecz stał się żywszy i trzymał publiczność w napięciu do ostatnich minut. Szwajcarzy chcieli za wszelką cenę wyrównać, co im się zresztą udało.

Oglądałeś mecz Portugalii? Co sądzisz o naszych przyszłych rywalach?

Nie oglądałem na żywo, bo świętowałem jeszcze zwycięstwo Polaków. (śmiech) Ale z tego, co wiem - odnieśli oni szczęśliwe zwycięstwo nad Chorwacją. A sam mecz nie był porywający - coś w rodzaju antyfutbolu. Portugalia to jednak trudny przeciwnik i nie łatwo się z nimi gra.

Jak widzisz ten czwartkowy ćwierćfinał w Marsylii?

Już po wygranej 1:0 z Irlandią Północną w Nicei, stwierdziłem, że Polska zagra w półfinale i nadal to podtrzymuję.

Lewandowski nie zdobył bramki w kadrze już od czterech spotkań. Ty też byłeś napastnikiem - jak byś ocenił tę strzelecką niemoc?

Ronaldo też w dwóch pierwszych meczach nic nie strzelił, a potem się przełamał. Tak samo może być z Lewandowskim, który będzie miał dodatkowe pole do popisu w bezpośredniej konfrontacji z Ronaldo. Przebudził się Ronaldo, przebudzi się i Lewandowski. Wielcy pilkarze odnajdują się w wielkich okolicznościach. A taką będzie mecz w Marsylii.

"Trojkolorowym" nie idzie zbyt łatwo na tym turnieju.

Ale pomału się rozkręcają i pokonują każdą kolejną przeszkodę. Nie przychodzi im to łatwo, ale mają duży potencjał, na razie nie w pełni wykorzystany. Moze presja wyniku jest zbyt duża?

Co byś powiedział o finale Polska - Francja?

Jest to całkiem realne.

 

KLIKNIJ I POLUB POLSATSPORT.PL NA FACEBOOKU!