Skład Polski na Portugalię: FABIAŃSKI (31 lat, 33 A) – PISZCZEK (31 lat, 49 A – 2 gole), GLIK (45 A – 3 gole), PAZDAN (28 lat, 21 A), JĘDRZEJCZYK (28 lat, 23 A – 3 gole) – BŁASZCZYKOWSKI (83 A – 18 bramek) , KRYCHOWIAK (26 lat, 38 A – 2 gole), MĄCZYŃSKI (29 lat, 19 A – 1 gol), GROSICKI (28 lat, 43 A – 8 bramek) – LEWANDOWSKI (27 lat, 80 A – 34 bramki), MILIK (22 lata, 30 A – 11 goli).

Łukasz Fabiański broni top! Po prostu fantastycznie. Michał Pazdan niezwykle spektakularnie interweniuje w defensywie. Niezwykłe momenty w tych finałach ma Jakub Błaszczykowski. Arkadiusz Milik strzelił gola i zaliczył asystę. Robert Lewandowski pracuje i jest najczęściej faulowanym zawodnikiem w turnieju. Krzysztof Mączyński jest w ich cieniu, ale wykonuje przykładnie zadania, które powierzył mu Adam Nawałka.

„Monstrum” z Wisły: prawie 13 kilometrów w nogach!

„Mąka” jest cały czas w ruchu. Ba, to prawdziwe „monstrum” do biegania. Na koniec okazało się, że na murawie stadionu w St. Etienne pomocnik Wisły pokonał prawie 13 kilometrów w 101 minut (dokładnie 12 790 metrów). W spotkaniu 1/8 finałów EURO 2016 zagrał 39 podań – z czego aż 34 były celne (procent celności 87). Krzysztof Mączyński przez wielu jest niedoceniany, tymczasem odgrywa w ekipie Nawałki podobną rolę, jak Zygmunt Maszczyk w drużynie Kazimierza Górskiego w 1974 roku albo Waldemar Matysik w jedenastce Antoniego Piechniczka w 1982 roku. To są te, jakże potrzebne, płuca zespołu. Mączyński – podobnie jak Maszczyk i Matysik – nigdy nie będzie piłkarzem z pierwszych stron gazet. Jednak bez nich nie byłoby wielkości Kazimierza Deyny, Zbigniewa Bońka, czy Roberta Lewandowskiego.

Procent celności Mączyńskiego w meczu z Irlandią Północną – 89 (47 podań - 42 celne), a przebiegł wówczas - w 78 minut - 9 500 metrów. Z Niemcami zagrywał piłkę 19 razy, z czego 15 razy celnie – 79 procent celności. W 75 minut przebiegł prawie 10 kilometrów!!! Dokładnie 9 861 metrów.

Klucz do zrozumienia Nawałki: światła czerwone, żółte i zielone

Gdy zawodnik zagrywa 8-9 piłek do partnera, to selekcjoner Biało-Czerwonych mu ufa. Tak właśnie jest z Mączyńskim – Nawałka mu ufa, bo jest mobilny i odpowiedzialny. Szczególnie ważna jest ta celność podań w określonych strefach boiska. To klucz do zrozumienia myślenia Nawałki, który dzieli boisko na trzy obszary. Pod własną bramką, środkowy rejon i pod bramką rywala. Obrazowo tłumacząc – pod własną bramką obowiązuje czerwone światło na zagrania ryzykowne. Może się to zakończyć tragicznymi konsekwencjami. To dlatego Kamil Glik, czy Michał Pazdan czasami wybijają piłkę bez pardonu, nie oglądając się na możliwość jej wyprowadzenia. Obowiązuje „ALERT CZERWONY”. Powtarzam obowiązuje „ALERT CZERWONY”!

W środku pola zasada jest trochę inna – obowiązuje „ŚWIATŁO POMARAŃCZOWE”. Selekcjoner tłumaczy, że tutaj można więcej ryzykować, choć też z wielką uwagą należy zagrywać piłkę, gdy któryś z naszych ma ją pod nogą. Drużyna w fazie ofensywnej przechodzi do ustawienia szerszego. Więc strata piłki powoduje, że w kilka sekund rywal może się przedostać pod nasze pole karne, w dodatku mając możliwość osiągnięcia przewagi liczebnej. To dlatego nie gra Piotr Zieliński, który w spotkaniu z Holandią w Gdańsku dostał szansę jako numer „8”. Jednak tracił piłkę tuż przed linią środkową.

Mąka: „Każdy życzy Robertowi gola”, Nawałka dodaje: „Najlepsza 9 świata!”

W strefie ataku selekcjoner Biało-Czerwonych oczekuje zagrań odważnych – prostopadłych piłek, które mogą mieć błogosławiony efekt, ale i mogą zakończyć się stratą. Piłkarze mogą decydować się na drybling, ale i mogą sięgać po zagrania absolutnie niekonwencjonalne. To strefa, gdzie selekcjoner włącza swoim piłkarzom „ŚWIATŁO ZIELONE”. Doskonale zdaje sobie sprawę, że wówczas można wykorzystać atuty takich zawodników, jak Kamil Grosicki, Arkadiusz Milik i Jakub Błaszczykowski. Te finały pokazały, że Robert Lewandowski ma wiele elementów doskonale opanowanych, ale brakuje mu dryblingu. Jednak potrafi przyjąć piłkę pod kryciem, jak mało kto. Na razie problemem jest wykończenie, ale Nawałka buduje „Lewego” w swoim stylu. Na ostatniej konferencji prasowej przed meczem z Portugalią oświadczył: - Robert Lewandowski to najlepsza 9 na świecie... Nic tylko czekać na potwierdzenie tego w finałach EURO 2016.

Krzysztof Mączyński kilka dni temu sam z siebie powiedział: - Bardzo cenimy, co Robert Lewandowski robi dla zespołu. Naprawdę każdy z nas życzy mu gola. Ja sam, jeśli będzie dobra sytuacja do uderzenia, a dostrzegę Roberta, to podam mu piłkę, aby wpakował ją do bramki. Kapitan pracuje na nas, a my na niego...

 

KLIKNIJ I POLUB POLSATSPORT.PL NA FACEBOOKU!