Przemek i Sebastian to dwaj kibice odpowiedzialni za przyjazd olbrzymiej polskiej flagi do Marsylii:

 

"Obyło się bez przygód, ale zajęło nam to trochę czasu. Jechaliśmy 24 godziny, były trzy zmiany kierowców, motywowaliśmy się nawzajem: jeszcze trochę i jesteśmy w Marsylii. To były niesamowite przeżycia, wiemy po co i dla kogo to robimy. Podczas drogi polscy kierowcy klaskali, trąbili, otwierali szyby, krzyczeli, że są z nami i ustępowali nam miejsca"

 

"Wielkość flagi to 52 na 30 metrów, 1560 m2, 200 kg wagi. To potężny ładunek, na który musieliśmy uważać podczas podróży. Wiemy, że to jest historyczna chwila, nie tylko dla nas, ale i dla wszystkich kibiców. Dzięki temu nasi zawodnicy będą mogli czuć, że wszyscy dumnie wspieramy ich podczas meczu" - mówią bohaterowie całej akcji.

 

KLIKNIJ I POLUB POLSATSPORT.PL NA FACEBOOKU!