Belgia była wtedy na drugim miejscu w rankingu FIFA. To zwycięstwo było niesamowicie ważne dla Walijczyków. Skrzydłowy Realu Madryt przyznaje, że to spotkanie zmieniło reprezentację. - Kiedy pokonaliśmy Belgię, która była wtedy druga na świecie w rankingu, uwierzyliśmy, że możemy wygrać z każdym. Dało nam to wiele pewności siebie. Od tamtego wieczora, od zwycięstwa nad Belgią, weszliśmy na wyższy poziom. Teraz jesteśmy jeszcze lepsi, bo zagraliśmy wiele spotkań i udoskonaliliśmy nasz system. To był wieczór, który nas odmienił - stwierdził.

 

Drużyna Walii pisze na tym turnieju historię. Do tej pory reprezentacja tego kraju tylko raz zagrała w wielkiej imprezie. W 1958 roku awansowała do ćwierćfinału mistrzostw świata, gdzie przegrała z Brazylią. - Dla mojego pokolenia to będzie największe wydarzenie. Od 1958 roku i ćwierćfinału mistrzostw świata nie graliśmy ważniejszegeo spotkania. Już nie możemy się doczekać, jesteśmy niesamowicie podekscytowani. Chcemy się cieszyć tym wydarzeniem i dostać się do półfinału - powiedział Bale.

 

W drużynie prowadzonej przez Colemana są tylko dwie wielkie gwiazdy: Bale i Aaron Ramsey, ale Walia jest silna nie tyle dzięki swoim gwiazdom, co dzięki zespołowości i świetnej grze w obronie.

 

Ostatecznie, mimo porażki z Walią, to Belgia skończyła eliminacje na pierwszym miejscu w grupie B. Do Francji przyjechała jako jeden z faworytów. Zaczęła nie najlepiej, od porażki z Włochami, ale im dłużej trwa turniej, tym gra lepiej. W meczu 1/8 finału z Węgrami oglądaliśmy popis gry Belgów, którzy wygrali 4:0. Świetnie w tym meczu zaprezentował się Eden Hazard, który zdobył jedną z bramek. To może cieszyć belgijskich kibiców, bo wcześniej kapitan był krytykowany za występy na Euro.

 

To będzie pojedynek, który z uwagą powinni śledzić wszyscy na Wyspach. W Premier League gra 12 Walijczyków, m.in. bramkarz Wayne Hennessey w Crystal Palace, obrońca Ben Davies w Tottenhamie czy pomocnik Aaron Ramsey w Arsenalu.

 

Belgia ma świetną generację piłkarzy, która gra w najsilniejszych ligach europejskich. Tylko trzech zawodników występuje na co dzień w Belgii. Reszta gra od Barcelony przez Madryt aż po po włoską Serie A. Ale to na Wyspach jest prawdziwa belgijska kolonia.

 

Aż 10 reprezentantów Belgii gra w Premier League i to często w najlepszych klubach: Thibaut Courtois i Hazard w Chelsea, Kevin De Bruyne w Manchesterze City, a Toby Alderweireld, Jan Vertonghen i Moussa Dembele w Tottenhamie.

 

Obie drużyny nie mają przed sobą tajemnic, obie stawiają w tym turnieju na atak. Walijczycy zdobyli już siedem bramek, Belgowie aż osiem. Zapowiada się pasjonujące starcie.

 

Transmisja meczu Walia - Belgia w Polsacie, Polsacie Sport i Polsacie Sport 2.

 

KLIKNIJ I POLUB POLSATSPORT.PL NA FACEBOOKU!