Już za chwilę piłkarze zdejmą garnitury, ubiorą krótką koszulkę, spodenki i ruszą do walki o mistrzostwo Europy. Zanim jednak tak się stało, zawodnicy wyszli na płytę boiska, by zapoznać się z murawę. Jakie było ich zdziwienie, kiedy nagle zostali zaatakowani... przez owady. Niektórzy przyjęli to z uśmiechem, lecz byli też tacy, którzy szybko zbiegli do szatni. Nie ma co się dziwić, lepiej nie ryzykować przed takim meczem jakiegoś... pogryzienia!

 

Z kolei sędzia Marc Clattenburg spędził kilkanaście skeund na obserwacji owadów, lecz nawet i on wolał w końcu odpuścić. To nie był przecież atak jednego, dwóch czy dziesięciu owadów. To był prawdziwy szturm!

 

KLIKNIJ I POLUB POLSATSPORT.PL NA FACEBOOKU!