Portugalia wywalczyła awans na mundial, wygrywając grupę, w której do końca walczyła o prymat ze Szwajcarią. Tym samym mistrzowie Europy z 2016 roku będą mieli szansę powtórzyć wyczyn Hiszpanów, którzy po triumfie na Euro 2008, zwyciężyli również na mistrzostwach świata 2010 w RPA.

Teoretyczną szansę na kolejne trofeum będzie miała w Rosji także reprezentacja Australii, która jest aktualnie najlepszą drużyną kontynentu... azjatyckiego. Australijczycy okazali się najlepsi w Pucharze Azji w 2015 roku, wygrywając w finale z Koreą Południową. Ich droga na mistrzostwa świata była zaś bardzo wyboista i wiodła przez mecze barażowe - najpierw z Syrią, a później z Hondurasem.

I na tym koniec jeśli chodzi o mistrzów sześciu kontynentów na mundialu. Latem do Rosji nie wybiorą się Nowozelandczycy, którzy podobnie jak Australia do końca walczyli o awans w barażach. Przegrali jednak w dwumeczu z Peru - tym samym Oceania nie będzie miała swojego mistrza (Nowa Zelandia jest zdobywcą Pucharu Narodów Oceanii 2016) na mundialu.

Mistrzostwa świata 2018 rozegrane zostaną również bez najlepszej aktualnie reprezentacji strefy CONCACAF. Złoty Puchar w 2017 roku padł łupem USA, które jeszcze w tym samym roku zaprzepaściło szansę na grę na mundialu. Amerykanie w ostatniej rundzie eliminacji zajęli piąte miejsce i nie dostali się nawet do barażów. Szok jest tym większy, że zabraknie ich na najważniejszej imprezie czterolecia po raz pierwszy od trzydziestu lat.

O ile nieobecność mistrzów Ameryki Północnej i Oceanii nie jest może ogromną sensacją, to brak triumfatorów Copa America i Pucharu Narodów Afryki jest już co najmniej niespodziewany. Chile przegrało rywalizację na kontynencie południowoamerykańskim, a Kamerun nie dostał się na mundial z eliminacji na Czarnym Lądzie. Trzeba jednak pamiętać, że Kameruńczycy przegrało rywalizację w grupie z Nigerią, czyli zespołem, który ma równie mocny status w Afryce.

 

KLIKNIJ I POLUB POLSATSPORT.PL NA FACEBOOKU!