Szpilka przyznaje, że nigdy nie był w tak dobrej formie.  – Mam za sobą najcięższy obóz wydolnościowy, na jakim w życiu byłem – mówi pięściarz. – Teraz cały czas robimy siłę, długie treningi raz dziennie. Później, jak trener wróci z Rosji, rozpoczniemy już typowe treningi pod Tomka – dodaje.


Zawodnika z Wieliczki ostatnio mogliśmy oglądać 25 stycznia. Wówczas poniósł pierwszą porażkę w karierze. Bryant Jennings nie tylko pokonał Polaka, ale posłał go na deski w dziesiątej rundzie.


Teraz zupełnie inaczej podchodzę do treningu. Przemyślałem sobie pewne rzeczy i wiem, że nie ma drogi na skróty. Dużo w mojej głowie się wydarzyło. Wiem, że jeśli czegoś nie zrobię na treningu, to później nie wyjdzie w ringu – twierdzi  Szpilka.

Zawodnik grupy Sferis KnockOut Promotions z wielkim szacunkiem wyraża się o najbliższym rywalu, ale nawet mimo wyciągniętych wniosków twierdzi, że 8 listopada nie będzie taryfy ulgowej.


Na pewno jeden i drugi zostawi w ringu serce. Przecież to dla każdego z nas walka o być albo nie być. Trudno podejść do potyczki o wszystko ze spokojną głową. Chcę zostać starym Szpilą, który wychodzi do ringu i walczy. Nie chcę być spokojny i zachowawczy – podsumowuje.


Zapraszamy do obejrzenia materiału wideo, gdzie cała rozmowa z Arturem Szpilką.