Z Gibraltarem będzie ciężko o prawdę, ponieważ to słabeusz. Nasz pierwszy rywal w eliminacjach EURO 2016 ma tylko 600 piłkarzy! Z tego tylko jeden z nich jest zawodowcem - Scott Wiseman z Preston North End. 28-letni obrońca kiedyś zagrał w reprezentacji Anglii do lat 20. Teraz głosi: "Już nie możemy się doczekać spotkania z Polską!". Wiseman dodaje: "Naprawdę pilnie trenujemy - przygotowujemy się fizycznie i taktycznie". Trudno bać się jednak Gibraltaru. Z polskiego obozu słychać, że selekcjoner Adam Nawałka - pracując na obecnym zgrupowaniu kadry - szukał już wariantów na październikowe mecze z Niemcami I Szkocją. To dlatego nie chciał rozgrywać żadnego spotkania towarzyskiego.
 
68 powołań, aż 54 zagrało!
 
W pracy Nawałki brakuje klarownej koncepcji. Ciągle eksperymentuje. Gdy zacząłem liczyć powołanych, to doliczyłem się aż 68 nominacji. A przecież era obecnego selekcjonera to zaledwie 7 spotkań międzypaństwowych. Samych bramkarzy Nawałka powołał 10. Gdyby doliczyć trenera bramkarzy, Tkocza, to można by samymi bramkarzami powalczyć o punkty w Faro... Nawałka sprawdził 5 prawych obrońców i aż 11 środkowych obrońców. Jeśli chodzi o lewą obronę, to zagrało 6 piłkarzy (w tym Olkowski, którego zaliczam do prawych obrońców). Na Gibraltar powołanie otrzymał jeszcze jeden lewy obrońca - Sadlok. Defensywnych pomocników powołanych było 11, z czego 8 wystąpiło. Nawałka w bój posłał też 6 prawoskrzydłowych oraz 5 lewoskrzydłowych. Mila jest 6 ofensywnym pomocnikiem, który otrzymał powołanie. Z ofensywnych pomocników szansę dostali Mierzejewski, Masłowski, Obraniak i Wolski (ten ostatni w minimalnym wymiarze). Ba, w jednym meczu w roli playmakera wybiegł Błaszczykowski (Irlandia). Co ciekawe ani minuty nie zaliczył ofensywny pomocnik numer 5 - Starzyński. Może zagra jako zmiennik w Portugalii? Napastników nominowanych było 8, z czego 6 zagrało. Łącznie u Nawałki wystąpiło dotychczas 54 piłkarzy!
 
Jedenastka z zagranicy
 
Drużyna, która w niedzielę zainauguruje eliminacje ME, zbliżona jest jednak do tej, którą wystawiał Waldemar Fornalik. Hymnu na murawie w Faro mają wysłuchać: Szczęsny (Arsenal, 18 A) - Piszczek (Borussia, 36 A - 2 gole), Glik (Torino, 24 A - 2 gole), Szukała (Steaua, 6 A), Wawrzyniak (Amkar, 41 A - 1 gol) - Grosicki (Rennes, 23 A), Krychowiak (Sevilla, 19 A), Klich (Wolfsburg, 9 A - 1 gol), Rybus (Terek, 28 A - 2 gole) - Milik (Ajax, 9 A - 1 gol), Lewandowski (Bayern, 61 A - 19 goli). Jak widać, wszyscy z zagranicznych klubów. Dwóch z nich ma ogromne problemy z grą w klubie w tym sezonie - Klich nie zagrał nawet minuty w Bundeslidze, a Milik w trzech ostatnich meczach w Holandii nie podniósł się z ławki rezerwowych. Z Gibraltarem, przy całym szacunku dla tego rywala, nie ma to specjalnego znaczenia, ale już w Niemcami, czy Szkocją - jak najbardziej... Nawałka woli jednak piłkarzy - nawet z kłopotami - z zagranicy, niż w Ekstraklasy. A przecież powołując kadrę na Słowację i Irlandię, chciał udowodnić, że może czerpać z rodzimej ligi...
 
Boniek na tak, ale ocena za sześć tygodni

Dla Nawałki opinie mediów mogą być mało istotne. Najważniejsze jest zaufanie prezesa PZPN, Zbigniewa Bońka. Na niedawnym zjeździe szef związku z trybuny zadeklarował: "Adam, my nie zmieniamy zdania. Do końca. Prowadź dalej reprezentację. Znajdujesz się w trakcie budowania kadry, trzymamy kciuki i jesteśmy do twojej dyspozycji. To się nie zmieni do ostatniego dnia, w którym będziemy świętować awans do mistrzostw Europy 2016". Kilka dni temu Boniek potwierdził to stanowisko w rozmowie z wyżej podpisanym: "Wiem, że Adam bardzo dużo eksperymentował, ale miał do tego pełne prawo. Niezmiennie wierzę w Nawałkę. Jestem przekonany, że już jesienią zobaczymy efekty jego pracy". Powołań było multum, słów padło mnóstwo, a teraz liczą się czyny. Czy jest drużyna przekonany się za sześć tygodni...