Roman Kołtoń: Wynik 7:0 to efektowny rezultat, który dodaje otuchy w tych eliminacjach.

 

Zbigniew Boniek: Zrobiliśmy to co do nas należało. Nie będziemy po takim meczu wystawiali laurek. Wysoki wynik doda zawodnikom pewności siebie. Mecz pokazał, że w naszej grze jest jeszcze parę niedociągnięć. Dopóki nie zmęczyliśmy przeciwnika to mieliśmy z nim problem. Jest jeszcze nad czym pracować.

 

Po takim festiwalu strzeleckim wśród zawodników panuje większa pewność siebie. Robert Lewandowski zdobył cztery bramki i miał apetyt na więcej.

 

Wcale mu się nie dziwię. Gdyby ja był na boisku również chciałbym zaliczyć kolejne trafienia. Im więcej strzeli tym lepiej. Zawsze po takim zwycięstwie ludzie będą mówić, że to tylko potyczka z amatorami. Ja nie zamierzam wyciągać wniosków po tym meczu. Najważniejsze, że zainkasowaliśmy komplet punktów.

 

Był dreszczyk emocji przed meczem z Gibraltarem? Dla pana w roli prezesa PZPN-u był to pierwszy mecz o punkty natomiast dla selekcjonera Adama Nawałki w roli szkoleniowca.

 

Jeśli chodzi o mnie to przed każdym meczem reprezentacji odczuwam dreszczyk emocji. Nie zależnie od przeciwnika mam takie odczucia. Wszystkie spotkania są na swój sposób trudne, ale nie ma co się oszukiwać, że potyczka z Gibraltarem była wymagającym sprawdzianem. Taki mecz poprawił nam samopoczucie, ale teraz czas na kolejne mecze.

 

Cała rozmowa ze Zbigniewem Bońkiem w załączonym materiale wideo.