Polacy znaleźli się w czołowej szesnastce turnieju. Drużyny, które uzyskały awans do tego etapu rywalizacji podzielono na dwie grupy po osiem zespołów, z każdej z nich po trzy najlepsze awansują do czołowej szóstki mundialu.

 

Do tej fazy turnieju Polacy awansowali wraz z trzema kolejnymi druzynami grupy A: Serbią, Argentyną i Australią. Wyniki meczów z tymi drużynami zostały wliczone do tabeli grupy E drugiej fazy turnieju. To dla biało-czerwonych bardzo dobra wiadomość. Każdego z wymienionych rywali ograli bez straty seta, dzięki czemu rozpoczną rywalizację z dziewięcioma punktami na koncie.

 

Przed podopiecznymi Stephana Antigi cztery spotkania z drużynami, które awansowały z grupy D, czyli Francją, Iranem, USA i Włochami. Reprezentacje z tej stawki, nazwanej po losowaniu "grupą śmierci" spełniły nadzieje polskich kibiców i walcząc między sobą gubiły punkty. Jak wobec tego przedstawia się tabela grupy E przed pierwszymi spotkaniami?

 

1. Polska 9 punktów
2. Francja 7.
3. Serbia 6.
4. Iran 5.
5. USA 4.
6. Argentyna 3.
7. Włochy 2.
8. Australia 0.

 

W tej sytuacji trzy ostatnie ekipy, w tym faworyzowani Włosi nie powinni liczyć się w walce o awans, co nie oznacza, że nie mają w tym turnieju czegoś do udowodnienia. Polacy rozpoczną rywalizację w łódzkiej Atlas Arenie od meczu ze Stanami Zjednoczonymi (środa 10 września, godzina 20.15). Następne spotkania to konfrontacje z Włochami (czwartek 11 września, godzina 20.15), Iranem (sobota 13 września, godzina 20.15). Tę fazę turnieju zakończy mecz z najlepszą drużyną "grupy śmierci" - Francją (niedziela, 14 września, godzina 20.15). Rewelacja pierwszej fazy mundialu zabrała ze sobą aż 7 punktów zgarniętych w meczach z trudnymi rywalami. Miejmy nadzieję, że w rywalizacji z tymi ekipami biało-czerwoni podtrzymają swą zwycięską passę. Przewaga czterech oczek nad czwartym w tabeli Iranem pozwala Orłom Antigi na margines błędu.

 

W grupie F II fazy turnieju spotka się osiem najlepszych reprezentacji z grup B i C. Sytuacja startowa w tej stawce wygląda następująco:

 

1. Brazylia 9 punktów
2. Rosja 8.
3. Niemcy 6.
4. Kanada 5.
5. Bułgaria 5.
6. Finlandia 2.
7. Kuba 1.
8. Chiny 0.

 

Obrońcy mistrzowskiego tytułu Brazylijczycy oraz mistrzowie olimpijscy z Londynu Rosjanie wydają się murowanymi kandydatami do awansu. Kto będzie w stanie dołączyć do tej dwójki? Szanse mają z pewnością Niemcy, Kanada i Bułgaria. Strata punktowa trzech kolejnych reprezentacji (Finlandia, Kuba, Chiny) wydaje się zbyt duża, by nawiązać walkę o awans.