Marta Gula: Mieliście problemy na początku turnieju. Do drugiej fazy nie zabraliście zbyt wielu punktów.

 

Paul Lotman: Jesteśmy w dość trudnej sytuacji, bo graliśmy w naprawdę ciężkiej grupie. Dlatego nie będzie łatwo wejść do pierwszej szóstki, szczególnie zaczynając drugą fazę od meczu z Polską. Nie zabraliśmy ze sobą zbyt wielu punktów, ale wyjście z tak ciężkiej grupy dało nam wiele pewności siebie. Musieliśmy grać siatkówkę na najwyższym poziomie i chociaż nie zagraliśmy jeszcze na 100 proc. możliwości, to poradziliśmy sobie całkiem nieźle.

 

Jest kilka drużyn, takich jak Francja czy Iran, które zaskoczyły dobrą grą w pierwszej fazie turnieju. Czy teraz to faworyci będą dominować?

 

Myślę, że Francja swoją dobrą grą zaskoczyła wiele drużyn. Myśleliśmy, że awansują do Final Six Ligi Światowej, a tymczasem przegrali baraż z Australią. Kiedy myśmy się z nimi zmierzyli, zagrali niesamowitą siatkówkę. Ich obrona jest naprawdę dobra, są znakomitą drużyną, więc zasługują na to, żeby być tutaj, gdzie są. Nie wiem, jak to będzie dalej w turnieju, ale na pewno faworyci: Polska, Brazylia czy Rosja zagrają na wysokim poziomie. Myślę, że jednak może dojść do wielu niespodzianek, zobaczymy.