Marta Gula: To była naprawdę zła wiadomość, że Ivan Zaytsev musiał wrócić do Włoch. Jak zespół zareagował na tę nowinę?


Emanuele Birarelli: Jesteśmy bardzo zmartwieni, bo kontuzja w tak ważnym turnieju to smutna wiadomość dla Ivana i dla drużyny. Mamy ciągle mocny skład, nasz drugi atakujący Luca Vittori to bardzo młody i utalentowany zawodnik. Jest też Giulio Sabbi. Wiemy, że mogą zagrać dobrze, zrobią co w ich mocy. Są dobrze przygotowani. Dużo trenujemy, żeby dobrze przygotować się do kolejnych meczów.


Nawet przed tą kontuzją wasza sytuacja nie była łatwa. Z pierwszej fazy mistrzostw zabraliście ze sobą tylko dwa punkty. Nie będę pytać, czy pożegnacie się z mistrzostwami, ale jesteście świadomi, jak trudne wyzwanie przed wami.



Tak, wiemy, że sytuacja jest, jaka jest. Teraz jednak, cztery nowe mecze przed nami, a wiemy, że jesteśmy w stanie pokonać każdą drużynę na świecie. To normalne w mistrzostwach świata, że musisz pokonać silne zespoły, takie jak: Polska, Argentyna, Serbia czy Australia. Zgadzam się, że nie graliśmy dobrze i musimy się zaprezentować dużo lepiej. Myślę, że w dalszym ciągu mamy szanse. Nie straciliśmy pewności siebie. Nasza recepta to: utrzymać koncentrację, nie patrzeć w tabelę, grać dobrze, w naszym stylu. Wtedy może się udać.

 

Zapraszamy do obejrzenia całej rozmowy z Emanuele Birarellim.