Oba zespoły zgromadziły po 13 punktów i pod tym względem ustępują tylko o jeden Górnikowi Zabrze i o dwa Wiśle Kraków. Berg podkreślił, że po przerwie jego podopieczni są zmotywowani do dalszej walki o trofea.

 

Nie nazwałbym tej przerwy wakacjami. Niektórzy zawodnicy mieli program indywidualny, inni zagrali wiele spotkań pod wielką presją, co kosztowało ich dużo energii, a jeszcze inni grali w swoich reprezentacjach. Jesteśmy już jednak gotowi na dalszą wojnę - zaznaczył Norweg, cytowany przez serwis legia.com, na konferencji prasowej w Warszawie.

 

Przyznał, że nadchodzące dni będą dla zespołu z Warszawy wymagające.

 

W 23 dni mamy do rozegrania siedem spotkań przeciwko dobrym zespołom ekstraklasowym, a także w europejskich pucharach. Czekamy na nie z niecierpliwością i damy z siebie wszystko. Trenowanie i gra dla Legii to to, co chcemy robić. Każdy chce wystąpić w każdym meczu, moi gracze są na to gotowi pod względem fizycznym - powiedział Berg.

 

Legia rywalizuje w Lidze Europejskiej, w ramach której 18 września podejmie Lokeren, a 2 października zmierzy się w Turcji z Trabzonsporem. W lidze jej najbliższymi rywalami będą m.in. lider tabeli Wisła Kraków oraz Lech Poznań. Szkoleniowiec nie chciał zdradzić, kto wybiegnie na murawę w podstawowym składzie przeciwko Śląskowi.

 

Nie mogę powiedzieć kto jutro zagra i czy dam odpocząć tym, którzy byli na zgrupowaniach kadry. Rotacje na pewno będą, ale przekonacie się o nich w trakcie miesiąca - poinformował dziennikarzy Berg.

 

Mecz w Warszawie rozpocznie się w sobotę o godzinie 20.30.